Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie zamknęli lotniska, bo bali się skandalu

14 kwietnia 2010, 17:23
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Trzeba było w sobotę zamknąć lotnisko i kategorycznie zabronić lądowania. Ale to zostałoby odczytane jako skandal dyplomatyczny wobec Polaków - powiedział w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" jeden z pracowników lotniska wojskowego w Smoleńsku, na którym miał lądować prezydencki tupolew.

Uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej, zarówno te środowe, jak i sobotnie, były przygotowywane od dawna. I obie strony - polska i rosyjska - miały świadomość, jak bardzo delikatna jest to sprawa. Jednak im bliżej obchodów, tym więcej było woli porozumienia.

Rosjanie starali sie zrobić wszystko, by dobre wrażenie ze środowego spotkania Donalda Tuska z Władimirem Putinem pozostało - pisze "Gazeta Wyborcza". Jednym z gestów dobrej woli, docenionym bardzo przez Polaków, była np. rezygnacja z wyłączenia w okolicy Lasu Katyńskiego przekaźników sieci komórkowych, czego wymaga standardowa procedura bezpieczeństwa.

Wydawało się, że wszystko idzie zgodnie z planem. Godzinę przed planowanym lądowaniem prezydenckiego tupolewa do Smoleńska na pokładzie samolotu Jak-40 przylecieli z Polski dziennikarze. Jednak mgła nad lotniskiem zaczęła gęstnieć.

Kontrolerzy ze Smoleńska nie zdecydowali się jednak zamknąć portu lotniczego. Mieli za to sugerować polskiej załodze lądowanie na jednym z lotnisk zapasowych - w Mińsku, WItebsku lub ostatecznie w Moskwie.

"Z najbliżej położonego Witebska kolumna prezydencka złożona z prawie 90 osób jechałaby jednak do Katynia co najmniej dwie godziny, i to przy założeniu, że szybko udałoby się podstawić tam rządowe samochody dla wszystkich pasażerów" - pisze "Gazeta Wyborcza".

Piloci zdecydowali się podjąć próbę lądowania.

Jak pisze "Gazeta Wyborcza", dwa dni po tragedii jeden z pracowników lotniska w Smoleńsku stwierdził: "Wszyscy jesteśmy winni tej tragedii, nie można obciążać tą tragedią tylko pilotów. Ze względu na pogodę trzeba było w sobotę zamknąć lotnisko i kategorycznie zabronić lądowania, przynajmniej do południa. Ale nie mogliśmy tego zrobić, bo zostałoby to odczytane jako skandal dyplomatyczny wobec Polaków".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj