Dziennik Gazeta Prawana logo

Nagły skok poparcia dla KO to przełom? Politolog tłumaczy, jak działa efekt jednego sondażu

24 października 2025, 18:23
[aktualizacja 26 października 2025, 19:14]
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Sejm
Nagły skok poparcia dla KO to przełom? Ekspert tłumaczy, jak działa efekt jednego sondażu/shutterstock
To może być statystyczna anomalia, a nie polityczny przełom – ostrzega dr Maciej Onasz z Uniwersytetu Łódzkiego. Nowy sondaż OGB dla portalu Stan360 wywołał poruszenie. Koalicja Obywatelska wysuwa się zdecydowanie na prowadzenie, PiS traci, a mniejsze partie toną. Czy to rzeczywisty zwrot w nastrojach społecznych, czy tylko jednorazowy wybryk statystyki?

W opublikowanym w czwartek sondażu OGB dla portalu Stan360 Koalicję Obywatelską popiera obecnie 38,12 proc. badanych, Prawo i Sprawiedliwość – 29,81 proc., a Konfederację – 15,5 proc. respondentów. Pod progiem wyborczym znalazłyby się: Nowa Lewica (4,13 proc.), PSL (2,78 proc.), Razem (2,03 proc.) oraz Polska 2050 (1,61 proc.). Zapytaliśmy politologa UŁ dr. Macieja Onasza, co to oznacza i co z tego wyniknie?

Aneta Malinowska, Dziennik.pl: Panie Doktorze, czy ten sondaż to przełomowy moment na scenie politycznej, czy raczej statystyczna anomalia?

Dr Maciej Onasz, politolog UŁ: Mamy dziwny zwyczaj, że bardzo skupiamy się na pojedynczych badaniach, szczególnie jeżeli któreś bardzo odstaje. Tu akurat mamy dużą różnicę między badaniem OGB a tym, co widzimy w pozostałych badaniach. I to nie jest dobra droga, żeby analizować procesy polityczne.

Dlaczego dajemy aż tak dużą wagę jednemu sondażowi, ignorując szerszy obraz? Czy jeden wynik może naprawdę wywrócić scenę polityczną, czy tylko chwilowo zamieszać?

Oczywiście nie oznacza to, że należy z góry negować nagły wzrost poparcia dla Koalicji Obywatelskiej – bo być może to właśnie to badanie jako pierwsze wychwyciło ten trend. Jednak istnieje też duże prawdopodobieństwo, że pozostałe badania wkrótce "sprowadzą nas na ziemię".

Czy nie powinniśmy poczekać na potwierdzenie tego wyniku w kolejnych pomiarach, zanim zaczniemy traktować go jako przełomowy sygnał?

Na sondaże nie powinno się patrzeć punktowo. Mamy jeden sondaż i co teraz? Wszystkie oczy zwrócone są właśnie na niego… i na jego podstawie mają być podejmowane decyzje strategiczne?

Czy to rozsądne, by zmieniać kierunki polityczne w oparciu o jeden, być może przypadkowy, odczyt?

Należy patrzeć szerzej. Wtedy takie skrajne przypadki znikają z radaru, nie dominują dyskusji i sytuacja wydaje się dużo bardziej stabilna – o ile inne badania nie potwierdzą takiej zmiany. I tak na przykład, gdy patrzymy na dzisiejszy CBOS – nie mamy potwierdzenia tego skoku. Raczej znajdziemy zaskakujący wzrost daleko, po drugiej stronie politycznej barykady.

Jeżeli spojrzymy całościowo, sytuacja jest stabilna. Koalicja Obywatelska odbija się od dołka po wyborach prezydenckich, co jest naturalne. Takiej reakcji części wyborców się spodziewaliśmy.

Czyli ten wzrost nie zwiastunem nowej fali poparcia?

Aktualnie postępuje powolna, ale konsekwentna konsumpcja najsłabszych koalicjantów – szczególnie Polski 2050, a właściwie tego, co z tej partii zostało. To naturalny rezerwuar poparcia dla KO. Myślę, że ten trend będzie kontynuowany i najpewniej z biegiem czasu niektórzy przeniosą się ze słabszego do silniejszego ugrupowania.

Wracając do tego sondażu – nie mamy żadnego konkretnego punktu zaczepienia, by uzasadnić, dlaczego akurat teraz miałoby wystrzelić poparcie dla KO.

Czy wydarzyło się coś politycznie przełomowego, co mogłoby to tłumaczyć? Czy może to tylko statystyczny przypadek?

Możliwe, że w wielu badaniach to poparcie było ostatnio zaniżone. Możliwe też, że OGB przeprowadziło badanie zgodnie ze sztuką, ale uchwyciło coś zupełnie punktowego – coś, co nie przełoży się na dłuższą perspektywę.

Jak często takie anomalie się zdarzają i jak je odróżnić od realnej zmiany?

Trzeba pamiętać, że każdy sondaż – nawet ten wykonany perfekcyjnie – obarczony jest ryzykiem błędu.

Teoretycznie może się zdarzyć, że zrobimy doskonały sondaż, wszystko zgodnie z regułami sztuki, i akurat... Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna wyjdzie na prowadzenie z 85 proc. – bo po prostu takich ludzi do badania wylosowaliśmy.

Czy to nie najlepszy przykład na to, jak bardzo trzeba uważać z wyciąganiem wniosków na podstawie pojedynczego pomiaru?

Rozumiem, że temat budzi emocje, szczególnie w Platformie Obywatelskiej. Ale to wszystko może się odmienić już po kolejnym sondażu. Oczywiście – jeśli taki wynik się utrzyma i tendencja pojawi się w innych badaniach – wtedy będzie można potraktować to poważnie i zadać sobie pytanie: Co się takiego wydarzyło, że Koalicja Obywatelska nagle zyskała aż tyle?

Rozmawiała Aneta Malinowska

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj