Gazeta dotarła do treści listu Meloni i Frederiksen, wysłanego wieczorem i omówionego w czwartek rano w Brukseli na nieformalnym spotkaniu poświęconym migracji, w którym wzięło udział 14 szefów rządów. Oprócz premierek Włoch i Danii uczestniczyli w nim m.in. przewodnicząca KE Ursula von der Leyen, premier Polski Donald Tusk i kanclerz Niemiec Friedrich Merz.

Mechanizm zamknięcia granic UE

Według "FAZ" premierki obu państw opowiadają się za stworzeniem mechanizmu, który w razie nowego kryzysu migracyjnego, mogącego powstać wskutek wojny z Iranem, umożliwiłby zamknięcie zewnętrznych granic UE. Jak podał dziennik, w liście wezwały KE do "zbadania mechanizmów, które mogą służyć jako hamulec bezpieczeństwa i które w przypadku zakrojonych na szeroką skalę ruchów migracyjnych w kierunku Unii mogą zostać uruchomione jako przypadek siły wyższej".

Reklama

Zagrożenie dla bezpieczeństwa UE

Reklama

Jak podkreśliły w dokumencie, nie można dopuścić do powtórzenia się kryzysu uchodźczego z lat 2015-2016. "Byłaby to nie tylko katastrofa humanitarna dla bezpośrednio dotkniętych nią osób, ale także zagrożenie dla bezpieczeństwa i spójności Unii" – zaznaczyły.

Zdaniem Meloni i Frederiksen należy wykorzystać wszystkie dostępne środki, aby ograniczyć takie ryzyko, od pomocy humanitarnej dla osób dotkniętych kryzysem po ochronę granic. "Nie można pozwolić, by sytuacja znów nas zaskoczyła. Oznacza to dalsze wzmocnienie naszych granic, tak aby wszystkie państwa członkowskie były odpowiednio wyposażone i aby zapewnić UE pełną kontrolę nad jej granicami zewnętrznymi" – napisały w liście szefowe rządów.

Działania Polski wobec Białorusi wzorem

"FAZ" oceniła, że wzorem dla ewentualnego zamknięcia granic zewnętrznych mogłyby być działania Grecji wobec Turcji na początku 2020 roku oraz Polski wobec Białorusi od końca 2021 roku. "Oba kraje zamknęły swoje przejścia graniczne, siłą odpychały osoby lub odsyłały je z powrotem do miejsca, z którego przybyły, bez sprawdzania ich prawa do ochrony" – podkreślił dziennik. Zauważył zarazem, że KE dopuściła pod koniec 2024 roku możliwość zawracania osób ubiegających się o ochronę na granicach zewnętrznych jedynie w sytuacjach skrajnych, związanych z tzw. atakami hybrydowymi, gdy migracja wykorzystywana jest jako broń.

Włochy i Dania nalegają obecnie, aby KE uznała możliwość zamykania granic także w innych okolicznościach – zaznaczył "FAZ".

List von der Leyen do przywódców UE

Szefowa KE Ursula von der Leyen ostrzegła w niedzielnym liście do przywódców państw UE przed wzrostem migracji w związku z konfliktem na Bliskim Wschodzie. Jej zdaniem UE będzie musiała w nadchodzących tygodniach i miesiącach "zachować wysoką czujność i zapewnić niezbędny poziom gotowości na wszelkie przyszłe wyzwania".

Zaznaczyła, że choć na razie nie odnotowano większego napływu migrantów, sytuacja wymaga wysokiej czujności i współpracy z państwami regionu, m.in. Turcją, Libanem i Pakistanem. Dodała, że KE monitoruje rozwój wydarzeń wspólnie z państwami członkowskimi, agencjami UE, Międzynarodową Organizacją ds. Migracji (IOM) i Wysokim Komisarzem Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (UNHCR).