W Roku Jana Karskiego senatorowie oddali hołd "moralnemu człowiekowi w
niemoralnych czasach". W specjalnej uchwale podjętej w stulecie jego
urodzin Senat przypomniał, że Karski przyjął na siebie misję
poinformowania świata o zagładzie Żydów. By móc odegrać rolę naocznego
świadka, przedostał się do warszawskiego getta.
Włodzimierz Cimoszewicz, przewodniczący senackiej komisji spraw zagranicznych, która uchwałę przygotowała, powiedział IAR, że paradoksem było to, że dopóki historii Karskiego nie przedstawili filmowcy, to niewielu o nim słyszało.
- powiedział Cimoszewicz.
Były premier osobiście znał Jana Karskiego. W rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową wspomina go jako człowieka niezwykle moralnego, otwartego, etycznego i - żyjącego w poczuciu winy, że nie doprowadził do tego, by świat zareagował na zagładę narodu żydowskiego.
- mówił Cimoszewicz. Dodał, że w jego przekonaniu była to reakcja przesadna, ponieważ Karski nie mógł mieć wpływu na decyzje Roosevelta czy Churchilla, ale to bardzo wiele mówi o nim jako o człowieku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR