Dziennik Gazeta Prawana logo

Zybertowicz: Niemcy rozpoczęli naziwashing. Zachód toleruje antypolonizm i polonofobię

29 września 2019, 19:50
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Prof. Andrzej Zybertowicz
Prof. Andrzej Zybertowicz/Newspix
Trzeba wprowadzić terminy "antypolonizm" i "polonofobia" do obiegu publicznego w wielu krajach – oświadczył w niedzielę w stolicy Niemiec Berlinie prof. Andrzej Zybertowicz. Socjolog zaznaczył, że przypadki antypolonizmu "trzeba piętnować i zwalczać".

- – powiedział Zybertowicz podczas wykładu w ramach Niedzielnego Klubu Dyskusyjnego w Berlinie.

Definiując ten termin dodał, że agresja ta może być "kulturowa, (może to być) posługiwanie się określonym językiem do opisu Polaków i polskości", mogą to być też "rozwiązania instytucjonalne, jawne lub niejawne, gdy utrudnia się Polakom (…) skuteczne realizowanie swoich wartości i interesów lub całościowa forma agresji wobec dorobku naszej kultury".

Socjolog dodał, że ważne jest podkreślanie, iż "antypolonizm nosi pewne cechy rasizmu i bazuje na rasistowskich stereotypach".

Zybertowicz podkreślił, że ważne jest, aby od antypolonizmu odróżnić polonofobię. Jak wyjaśnił, są to "przejawy antypolonizmu nieuświadomionego ideologicznie albo nie zinstytucjonalizowanego".

- – powiedział socjolog. Według niego, skuteczność celowych działań antypolskich byłaby mniejsza, gdyby nie podłoże polonofobii.

Jako historyczne przykłady antypolonizmu Zybertowicz podał m.in. zabory, germanizację, rusyfikację i wygnania. Podkreślił, że w ten sposób rozpatrywać też należy tzw. polish jokes, które powstały w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie na temat Polaków.

Wskazał, że nie ma "prawie wcale" opracowań naukowych na temat antypolonizmu. Jak powiedział, ukazuje to "nędzę intelektualną i moralną, brak odwagi sporej części przedstawicieli nauk społecznych, a z drugiej strony to, że polskie państwo nie stymulowało takich badań" i "do niedawna" nie uważało za istotne badania zjawiska antypolonizmu.

Zybertowicz dodał, że bardzo ważne w kwestii antypolonizmu po II wojnie światowej jest, iż "nastąpiła ewolucja wyobrażeń zachodniej opinii publicznej: odejście od prawdy i odwrócenie znaków". Podkreślił, że Niemcy "rozpoczęli program naziwashingu, czyli oddzielenia nazizmu od niemieckości". Wskazał, że w "modelu odpowiedzialności za II wojnę najczęściej zapomina się Sowietów".

- – zaznaczył Zybertowicz. Dodał, że Polacy "w rozmaitych dyskusjach (…) przedstawiani są jako mizogini, rasiści, nacjonaliści, homofobi itd."

- - powiedział socjolog.

Zaznaczył, że gdyby polska komunikacja międzynarodowa w mediach społecznościowych była bardziej "skuteczna, skoordynowana", prawdopodobnie rzadziej występowałyby "takie sytuacje, jak zabieranie Polakom dzieci". - - dodał.

Zybertowicz stwierdził, że należy "przypominać na znanych nam faktach, że byliśmy ofiarą drugiej wojny światowej, ofiarą mocarstw autorytarnych, które polskie dążenia wolnościowe w XIX wieku dławiły".

- – powiedział socjolog. Dodał, że antypolonizm musi stać się przedmiotem studiów nauk społecznych "nie tylko w Polsce", a przypadki antypolonizmu muszą być "ścigane z mocy prawa i nagłaśniane".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj