Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak Polak z Czechem. Historia wojny o Śląsk Cieszyński

20 czerwca 2021, 18:49
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Polska, Czechy
<p>Polska, Czechy</p>/ShutterStock
Trudno o bardziej mylący stereotyp niż ten, że relacje polsko-czeskie są tradycyjnie przyjazne. Ich stałym elementem jest szukanie okazji, by zaleźć drugiej stronie za skórę

Nie da się ukryć, że tym razem to Czesi są górą. Podczas konfliktu o wydobycie węgla w kopalni Turów oraz związanych z tym szkód dla środowiska zapędzili nas w kozi róg. Przypieczętowaniem tego jest przesłanie wniosku do Trybunału Sprawiedliwości UE z żądaniem nałożenia na Warszawę kary w wysokości 5 mln euro dziennie za niewykonanie obowiązku natychmiastowego zaprzestania wydobycia.

Jeśli TSUE przychyli się do wniosku, wówczas pozycja negocjacyjna czeskiego rządu zostanie wzmocniona i będzie mógł on docisnąć Warszawę, egzekwując dodatkowe korzyści w zamian za wycofanie skargi. Raniąc tak polską dumę oraz drenując nasze portfele.

Jednak dzieje relacji polsko-czeskich dowodzą, że rewanż jest kwestią czasu. Przy czym w ogólnym rachunku żadnej ze stron kontynuowanie tej tradycji nie wychodziło nigdy na dobre.

Niepodległość i kłopoty

„Nie pragniemy nad nikim panować i popierać będziemy z całych sił dążenia każdego narodu walczącego o własną państwowość, w szczególności z bratnim narodem czeskim pragniemy żyć w zgodzie i dobrym porozumieniu” – brzmi rezolucja, jaką 12 października 1918 r. przyjęli przedstawiciele organizacji polskich, którzy zebrali się w Domu Narodowym w Cieszynie. Politycy ci, widząc rozpad Austro-Węgier, szykowali się do przejęcia władzy w tym mieście. Zgodnie z oświadczeniem pragnęli uczynić to pokojowo, bez rozpętywania konfliktu z Czechami. Jednak ci Śląsk Cieszyński uważali za swój – były to ziemie tym bardziej pożądane, że obok Górnego Śląska stanowiły najbogatszą i najlepiej uprzemysłowioną część Europy Środkowej.

Początkowo nic nie zapowiadało wojny. W monografii „Śląsk Cieszyński w latach 1918–1945” Krzysztof Nowak opisuje, jak 29 października 1918 r. doszło do „pierwszej poważnej próby sił”. „W godzinach przedpołudniowych w starostwie frysztackim czeski delegat, adwokat dr Jiří Liška, zażądał od zastępcy nieobecnego starosty Jana Barona, dr Josefa Drlíka, uznania władzy Rady Narodowej w Pradze nad powiatem frysztackim, a na kilku kopalniach próbowano zawiesić czeskie flagi narodowe” – pisze. W odpowiedzi utworzona w Cieszynie przez Polaków Rada Narodowa Księstwa Cieszyńskiego (RNKC) proklamowała następnego dnia przynależność całego regionu do Polski. „Przy aprobacie wiecujących pod ratuszem we Frysztacie polskich robotników powstrzymano też Drlíka przed podporządkowaniem się Pradze, a porucznik Jan Boziewicz z frysztackiego garnizonu udaremnił wykonanie rozkazu z Pragi dotyczącego przejęcia miejscowych koszar przez oficerów czeskich, sam obejmując nad nim w porozumieniu z RNKC tymczasowe dowództwo” – relacjonuje Nowak.

Zdecydowane działania sprawiły, że niemal cały Śląsk Cieszyński znalazł się w polskich rękach. Utworzona pod egidą czeskiego rządu Krajowa Rada Narodowa dla Śląska, zdając sobie sprawę z własnej słabości, zaproponowała Warszawie kompromisowy podział prowincji. Już 5 listopada 1918 r. podpisano umowę o tymczasowym rozgraniczeniu. Po stronie polskiej zostały powiaty: cieszyński, bielski oraz całe Zagłębie Karwińskie. Granica między Polską a Czechosłowacją przecięła powiat frysztacki.

Jednak w Pradze nie zamierzano dotrzymywać porozumienia. „Prezydent Masaryk i premier Karel Kramář, niezadowoleni z oddania Polakom części historycznych ziem czeskich i ważnego odcinka strategicznej linii kolejowej, optowali za radykalnym rozwiązaniem problemu i nierozdzielaniem regionu, z kolei minister Beneš liczył na załatwienie sprawy na forum międzynarodowym, bez walki zbrojnej” – relacjonuje Nowak. Ostatecznie wybrano wojnę.

Czesi w natarciu

CZYTAJ WIĘCEJ W E-DGP>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj