Dziennik Gazeta Prawana logo

Historyk, prof. Woźniczka: Powstania Śląskie były sukcesem

15 sierpnia 2019, 13:00
Ten tekst przeczytasz w 11 minut
Oddzial_powstanczy
Oddzial_powstanczy/Media
Powstania Śląskie były sukcesem - duża część Górnego Śląska znalazła się w Polsce, Śląsk się w niej rozwijał. Bez niego przedwojenna Polska byłaby małym ekonomicznie krajem – ocenił w przededniu setnej rocznicy wybuchu I Powstania Śląskiego prof. Zygmunt Woźniczka.

Jak zaznaczył historyk z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, na te trzy zrywy z lat 1919, 1920 i 1921 r. należy patrzeć z szerokiej perspektywy, uwzględniając wiele uwarunkowań, które ostatecznie doprowadziły do przyłączenia w 1922 r. najcenniejszej gospodarczo części Śląska do Polski.

- – powiedział prof. Woźniczka.

Wskazał, że w drugiej połowie XIX w. w wyniku rewolucji przemysłowej na Śląsk przyjechało bardzo wielu ludzi do budujących się zakładów przemysłowych i miast; np. Katowice w 1864 r. liczyły 4 tys. mieszkańców, a na początku XX w. już 50 tys. Niemcy nazywali to niemieckim cudem na wschodzie - powstało stosunkowo duże miasto, mające coraz większe znaczenie w dużym regionie przemysłowym.

Wśród przybyszów było bardzo wielu Niemców. Obejmowali oni w większości kierownicze stanowiska, a wielu z nich dorabiało się mniejszych lub wielkich fortun. Często traktowali ten region jako kolonię, a jego mieszkańców jako obywateli drugiej kategorii. -– powiedział prof. Woźniczka.

Za niezwykle istotną uważa też rolę polskiego Kościoła: "Nie tylko kardynał August Hlond czy później biskup Stanisław Adamski, ale przede wszystkim wielką rolę odegrali ci bezimienni często księża, którzy ciężko pracowali, którzy do tego śląskiego ludu mówili po polsku, ta polskość była właśnie w kościele. Młody Wojciech Korfanty właśnie tam ją znalazł. Poczucie polskości wielu Ślązaków utrwalały też i umacniały pielgrzymki na Jasną Górę czy do Krakowa".

Choć Wojciech Korfanty był wówczas jednym z najmłodszych posłów w niemieckim parlamencie, to zwracał tam na siebie uwagę płomiennymi przemówieniami i polemikami z innymi posłami, wygłaszanymi w znakomitej niemczyźnie. - – opowiadał prof. Woźniczka.

Kolejnym kluczowym dla sprawy polskiej na Śląsku czynnikiem była klęska Niemiec w I wojnie światowej. - – mówił prof. Woźniczka.

- – relacjonował.

W 1918 r. skończyła się Wielka Wojna, a w gabinetach polityków rozpoczęły się spory, a nawet walka o granice i ułożenie powojennej Europy. W Europie Środkowo Wschodniej powstawały nowe państwa, w tym Polska, które wykreślały swoje granice. - - mówili. - – wyjaśnił prof. Woźniczka.

Choć na Śląsku działały w tym czasie tajne polskie struktury wojskowe, w tym Polska Organizacja Wojskowa, to I Powstanie Śląskie wybuchło w sposób bardzo żywiołowy. Jednym z bezpośrednich impulsów stała się masakra pod kopalnią Mysłowice z 15 sierpnia 1919 r., gdzie zebrała się grupa górników i ich rodzin, żądających pieniędzy za pracę. Niemcy zastrzelili 7 osób, w tym dwie kobiety i 13-letniego chłopca, który przyszedł po wypłatę dla chorego ojca.

Przywódcą powstania został Alfons Zgrzebniok – jeden z dowódców Polskiej Organizacji Wojskowej Górnego Śląska. Było ono dla Niemców zaskoczeniem i powstańcy przez kilka dni odnosili sukcesy. Regularne niemieckie jednostki bardzo szybko opanowały jednak sytuację i 26 sierpnia zostało stłumione. Powstańcy uciekali do Sosnowca przez graniczną rzekę Brynicę.

W tym czasie na mocy ustaleń traktatu wersalskiego cały obszar Górnego Śląska objęła w zarząd Międzysojusznicza Komisja Rządząca i Plebiscytowa, przygotowując plebiscyt mający zadecydować o przynależności tego regionu do Niemiec lub Polski. Na czele Polskiego Komisariatu Plebiscytowego stanął Wojciech Korfanty. Niemcy represjonowali polskich działaczy niepodległościowych, a w reakcji na wieści z wojny polsko-bolszewickiej w sierpniu 1920 r. rozpoczęli zbrojne wystąpienia przeciwko Polakom. W tej sytuacji wybuchło II Powstanie Śląskie. W przeciwieństwie do pierwszego, nie było ono spontaniczne. Zostało ogłoszone przez Dowództwo Główne Polskiej Organizacji Wojskowej Górnego Śląska i Polski Komisariat Plebiscytowy. Głównym celem drugiej walki zbrojnej Ślązaków było wyparcie niemieckiej Policji Bezpieczeństwa z obszaru plebiscytowego i zastąpienie jej strażą obywatelską, a następnie - nowo utworzoną policją plebiscytową.

24 sierpnia 1920 r. Międzysojusznicza Komisja Plebiscytowa ogłosiła rozwiązanie niemieckiej policji i powołała Policję Górnego Śląska o polsko-niemieckim składzie. Powstańcy uzyskali również zapewnienie ukarania przywódców antypolskich ekscesów i usunięcie z obszaru objętego plebiscytem osób, które przybyły tu po 1 sierpnia 1919 r. 20 marca 1921 przeprowadzono na Górnym Śląsku plebiscyt. Niemcy posiadali nadal wielkie możliwości oddziaływania na ludność śląską i w efekcie za Polską opowiedziało się 40,4 proc., a za Niemcami 59,5 proc. uprawnionych do głosowania. - – uważa historyk.

Wyniki plebiscytu prowadziły do niekorzystnego dla Polski podziału terenu plebiscytowego. W tej sytuacji w nocy z 2 na 3 maja 1921 r. wybuchło III Powstanie Śląskie. Jego celem było zamanifestowanie przywiązania Ślązaków do Polski oraz przyłączenie lub wymuszenie bardziej korzystnego dla Polski podziału regionu plebiscytowego. Na jego czele stanął Wojciech Korfanty. "Zwycięstwo osiągniemy za wszelką cenę i nie ma takiego mocarza na świecie, który by mógł nas okuć ponownie w kajdany germańskie" - napisał 3 maja w odezwie do rodaków.

Walki trwały dwa miesiące - powstańcy zdołali opanować prawie cały obszar plebiscytowy, później broniąc go przed siłami niemieckimi. Najpoważniejsze starcia miały miejsce w okolicach Góry św. Anny. W III Powstaniu Śląskim wzięło udział około 60 tys. Polaków - jak podają źródła historyczne, 1218 spośród nich poległo, 794 odniosło rany. W wyniku tego zrywu Rada Ambasadorów zdecydowała o korzystniejszym dla Polski podziale Śląska. Z obszaru plebiscytowego, czyli ponad 11 tys. km kw., zamieszkanego przez ponad 2 mln ludzi, do Polski przyłączono 29 proc. terenu i 46 proc. ludności. W Polsce znalazły się m.in. Katowice, Świętochłowice, Królewska Huta (obecny Chorzów), Rybnik, Lubliniec, Tarnowskie Góry i Pszczyna. Podział był też korzystny dla Polski gospodarczo - na przyłączonym terenie znajdowały się 53 z 67 istniejących kopalni, 22 z 37 wielkich pieców oraz 9 z 14 stalowni.

Jak zwraca uwagę prof. Zygmunt Woźniczka, II i III powstania śląskie – obok m.in. powstania wielkopolskiego w 1807 i 1919 wpisuje się w ciąg zwycięskich polskich powstań, a Wojciech Korfanty, inaczej niż większość powstańczych przywódców w naszych dziejach, był wodzem zwycięskim. Zryw ten – co rzadkie w polskiej historii – uzyskał też poparcie jednego z trzech zwycięskich wtedy aliantów. Francuski nacisk zadecydował o zwycięstwie i przesądził o kształcie późniejszego podziału Górnego Śląska.

- – ocenił prof. Zygmunt Woźniczka.

Podkreślił też wsparcie udzielone przez Polskę Ślązakom w czasie powstań w postaci broni, szkoleń i ludzi. Ocenił je jako bardzo ważne, ale nie przełomowe dla wyniku powstań. - – podsumował historyk. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj