Dziennik Gazeta Prawana logo

Twój cenzor jest lepszy niż mój. W czasach PRL był "Krwawy Maciej”, czystki i Radiokomitet

24 maja 2020, 18:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Studio radiowe
<p>Studio radiowe</p>/Shutterstock
Jeśli bezpośrednim zwierzchnikiem redakcji stają się ludzie rządzący państwem, wówczas w cenzora stopniowo zamienia się każdy pracownik.

"Twój ból jest lepszy niż mój” – zaśpiewał Kazik i wysadził w powietrze Trójkę. Tak naprawdę za implozję Programu Trzeciego odpowiada szefostwo Polskiego Radia, które popadło w panikę, bo w cotygodniowym zestawieniu największych hitów zwycięży piosenka zarzucająca prezesowi PiS, że stoi ponad prawem oraz społeczeństwem.

By wyobrazić sobie dojmujący strach, jaki przeżyli ludzie zawdzięczający posady władzy, trzeba wrócić do wspomnień tych, którzy podobne kariery robili w PRL. A to dlatego, że w media rządowe (dla niepoznaki nazywane narodowymi) wkomponowano mechanizmy podobne do tych, jakie niegdyś warunkowały funkcjonowanie cenzury wewnątrzredakcyjnej.

Rozpaczliwe ruchy pod adresem nieszczęsnej listy przebojów, która z programu rozrywkowego stała się nagle politycznym, są tylko tego zewnętrznymi objawami. Chcąc na spokojnie całą sprawę obejrzeć od kulis, należy wybrać się w podróż do przeszłości, którą najstarsi pracownicy mediów narodowych (i nie tylko oni) znają z autopsji.

Właściwy człowiek

"Dyrektor telewizji, Maciej Szczepański («Krwawy Maciej», bo wszystkich wyrzuca), to typowy totalistyczny menadżer propagandy, mały Goebbels. Daje propagandę nachalną i wyłączną, eliminuje wszelką «polską wątpliwość», starcie, dyskusję, historię, nawet tradycję ludową, za to daje dużo rozrywki i – masę amerykańskich filmów sensacyjnych, które podobno kupił za półdarmo będąc z Gierkiem w Ameryce” – notował w połowie lat 70. Stefan Kisielewski.

Do 1972 r. szefem Radiokomitetu był przedwojenny komunista Włodzimierz Sokorski. Jednak Edward Gierek żądał nowego otwarcia we wszystkich dziedzinach życia, także w mediach. Nowy prezes Radiokomitetu – Maciej Szczepański, młody (jak na polityka) redaktor naczelny „Trybuny Robotniczej” z Katowic, miał za zadanie odejść od siermiężnej rozrywki oraz prymitywnej propagandy – i uczynić z TVP narzędzie skutecznie kształtujące opinię publiczną.

CZYTAJ WIĘCEJ W NAJNOWSZYM WYDANIU DGP>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj