Reszczyński o swoim pomyśle poinformował w rozmowie ze wspomnianymi braćmi w tygodniku "W Sieci" (a właściwie "Sieci", bo pismo w tym tygodniu wyszło pod zmienioną nazwą, ze względu na spór prawny z Grzegorzem Hajdarowiczem i Gremi Media. )
- mówi w wywiadzie Reszczyński. Sam jest laureatem Wiktorów z pierwszej edycji konkursu, rok później dostał drugą statuetkę. Trafił więc do kapituły konkursu, która wybiera zwycięzców.
krytykuje konkurs Reszczyński.
"W Sieci", nowe pismo braci Karnowskich. Pomagają im SKOK-i >>>
Jego zdaniem nagroda nie jest rzetelna,
W ramach protestu Reszczyński zamierza więc pozbyć się nagrody. mówi Reszczyński i ku uciesze pytających go dziennikarzy wymienia nazwę tygodnika i portalu braci Karnowskich.
-pyta Reszczyński?
Wojciech Reszczyński od kilku lat budzi kontrowersje. Dziennikarz swoją karierę zaczynał w "Sygnałach Dnia" Polskiego Radia. W czasie stanu wojennego trafił do radiowej "Trójki", a w 1986 stał się twarzą startującego w TVP "Teleexpressu". Krytycy wypominają mu poprowadzenie wyreżyserowanego spotkania generała Wojciecha Jaruzelskiego z młodzieżą. Jak pisze Cezary Łazarewicz z "Newsweeka" Reszczyński był dla generała czarujący i strofował tych, którzy sekretarzowi partii zadawali zbyt napastliwe pytania.
Gdy w 1989 roku tworzono nową redakcję "Wiadomości" w miejsce skompromitowanego "Dziennika", Reszczyński został głównym prezenterem programu. Podczas kampanii przed wyborami prezydenckimi w 1990 prowadził audycje komitetu wyborczego Lecha Wałęsy.
Potem zakładał radio Wawa, którego był prezesem i współwłaścicielem. W 2002 r. zaangażował się w prace związanego z LPR Polskiego Komitetu Niepodległościowego, którego celem było zablokowanie integracji z Unią. Dziś pracuje w "Trójce", jest wykładowcą Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu ojca Tadeusza Rydzyka i angażuje się w działalność prawicy.