stwierdziła Marzena Wróbel z Solidarnej Polski. Posłanka znana jest ze swojego negatywnego stosunku do wszystkiego, co jest związane z badaniem podziałów płciowych i seksualności człowieka.
Jej adwersarz, Kamil Sipowicz oponował, twierdząc że nasza dwustuletnia walka o niepodległość spowodowała, że takie osoby jak Conchita Wurst są odbierane jako największe zło.mówił muzyk i filozof, prywatnie mąż Kory.
- ripostowała Wróbel.
Sipowicz mówił o chórzystach w Kościele, których kastrowano by zachowali piękny głos, wytykał też posłance, że to właśnie w Kościele funkcjonują “mężczyźni w sukienkach”, czyli księża. - pytał Sipowicz.
Po chwili dyskusja zeszła na temat pedofilii w Kościele i skandalicznej sprawy księdza Gila, sądzonego za molestowanie dzieci.
- próbowała zmienić temat Wróbel.
Goście Moniki Olejnik przekrzykiwali się i przerywali sobie, a prowadząca nie potrafiła nad nimi zapanować.
- próbował żartować Sipowicz. Jego zdaniem występ Conchity Wurst to nie jest sztuka przez duże “S”, ale jej show miało wywołać kontrowersje i je wywołało.
pytała Wróbel.
W dyskusję włączyła się też Monika Olejnik. Prowadząca "Kropkę nad i" wytknęła posłance SP, że politycy - także z jej ugrupowania - biorą udział w krakowskiej szopce i tam też się przebierają. - żartowała Olejnik.
Wróbel nie zmieniała tonu. - powtarzała.
To już kolejny dzień, w którym polityczna audycja TVN24 poświęcona jest tematowi Eurowizji i kontrowersyjnej zwyciężczyni Conchicie Wurst. W poniedziałek Olejnik rozmawiała na ten temat z ks. Dariuszem Oko.