Dziennik Gazeta Prawana logo

Szef KRRiT zwrócił się do Szydło o bliższe informacje nt. inwigilacji dziennikarzy w latach 2007-15

8 lipca 2016, 15:54
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Beata Szydło
Beata Szydło/PAP
Szef KRRiT Jan Dworak zwrócił się do premier Beaty Szydło z prośbą o bliższe informacje nt. inwigilacji dziennikarzy w latach 2007-2015, podała w piątek KRRiT. O inwigilacji 52 dziennikarzy za rządów PO-PSL mówił w maju w Sejmie koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński.

- czytamy w komunikacie Rady, przekazanym w piątek PAP.

Jak z niego wynika, po raz pierwszy Dworak napisał do Szydło 9 czerwca 2016 r. - wskazano.

W odpowiedzi na pismo Dworaka - jak czytamy - Mariusz Kamiński . - dodano.

O wymianie korespondencji - podano - KRRiT poinformowała Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich. Jak przypomniano, .

W komunikacie zadeklarowano też, że KRRiT .

O inwigilacji dziennikarzy Mariusz Kamiński mówił w Sejmie 11 maja, przedstawiając informację z audytu w służbach specjalnych za lata 2007-15. Podał wówczas, że służby specjalne ściągały billingi połączeń telefonicznych dziennikarzy, miejsca logowania, analizowały połączenia i liczbę tych kontaktów. Zbierano też informacje o miejscach pobytu dziennikarzy, ich adresach i sytuacji rodzinnej, prowadzono bezpośrednią obserwację spotkań i fotografowano je.

Powiedział, że wobec siedmiu dziennikarzy sprawdzano wszystkie numery telefonów, jakimi się faktycznie posługiwali, a wobec dwóch prowadzono podsłuch telefoniczny - przy sprawie operacyjnej dotyczącej pracy Komisji Weryfikacyjnej WSI.

Podał, że największa akcja wobec dziennikarzy dotyczyła publikacji o tzw. aferze hazardowej. W latach 2009-10 działaniami objęto 30 dziennikarzy, głównie z dziennika "Rzeczpospolita", a jej celem było nie tylko ujawnienie źródeł informacji, ale też rozpoznanie środowiska dziennikarzy śledczych - mówił Kamiński. W tej sprawie pobrano billingi i dane logowań telefonów z roku przed wybuchem tzw. afery hazardowej. Planowano też prowokację polegającą na kontrolowanym przekazaniu dziennikarzom niejawnych informacji.

Kancelaria Prezesa Rady Ministrów zamieściła tego samego dnia na Twitterze listę dziennikarzy, wobec których służby specjalne wykonywały czynności operacyjno-rozpoznawcze w latach 2007 - 2015. W przypadku ABW lista liczy 38 dziennikarzy, znaleźli się na niej: Grażyna Frey, Piotr Gabryel, Anita Gargas, Cezary Gmyz, Piotr Gociek, Piotr Gursztyn, Jerzy Jachowicz, Jarosław Jakimczyk, Piotr Jakucki, Igor Janke, Jarosław Kałucki, Patrycja Kotecka, Michał Karnowski, Sylwester Latkowski, Michał Lisiecki, Karol Manys, Michał Majewski, Robert Mazurek, Piotr Nisztor, Eliza Olczyk, Leszek Pietrzak, Paweł Reszka, Marcin Rybak, Piotr Skwieciński, Aneta Stabryła, Mariusz Staniszewski, Jarosław Stróżyk, Wojciech Sumliński, Michał Szułdrzyński, Anna Tokarska, Maciej Walaszczyk, Łukasz Warzecha, Bartosz Węglarczyk, Marcin Wojciechowski, Wojciech Wybranowski, Piotr Zaremba, Grażyna Zawadka i Edyta Żyła.

Na liście dziennikarzy zamieszczonej przez KPRM, wobec których czynności wykonywało CBA, znalazło się 6 osób: Arkadiusz Gołębiowski, Cezary Gmyz, Paweł Miter, Piotr Nisztor, Marcin Rybak i Marek Szyperski.

Ustawa o działaniach antyterrorystycznych, wskazana w komunikacie KRRiT, weszła w życie 2 lipca. Według rządu ma ona podnieść efektywność działania polskiego systemu antyterrorystycznego, zwiększyć bezpieczeństwo obywateli i doprowadzić do lepszej koordynacji służb.

Według ustawy głównym koordynatorem polityki antyterrorystycznej i osobą odpowiedzialną za zapobieganie zdarzeniom o charakterze terrorystycznym będzie szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Przeciwny zmianom był Rzecznik Praw Obywatelskich i organizacje broniące praw człowieka, którzy zarzucają przepisom, że pozwalają one na ograniczenie swobód i wolności, m.in. wolności zgromadzeń, blokowania treści w internecie oraz obowiązku rejestracji kart prepaid. Krytykują też - w ich ocenie dyskryminacyjne - traktowanie cudzoziemców. Kwestionowali też brak kontroli nad działaniami operacyjnymi ABW.

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji jest organem konstytucyjnym stojącym na straży wolności słowa, prawa do informacji oraz interesu publicznego w radiofonii i telewizji.

Do czasu nadania depeszy PAP nie udało się uzyskać komentarza rzecznika rządu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj