- - powiedział Jorge Ramos.
Maduro przerwał wywiad, a jeden z jego ministrów, Jorge Rodriguez, "podszedł do ekipy, by poinformować, że wywiad nie jest autoryzowany, i skonfiskowali nam cały sprzęt" - dodał Ramos. Ekipie zabrano także telefony komórkowe i "rzeczy osobiste".
Po dwóch godzinach ekipa telewizji została "uwolniona" i opuściła pałac prezydencki, a materiał z wywiadu, który nie spodobał się Maduro, został skonfiskowany.
Republikański senator Marco Rubio, którego uważa się za jednego z architektów polityki prezydenta USA Donalda Trumpa w stosunku do Wenezueli, napisał na Twitterze: "Około godz. 19 w dniu dzisiejszym reżim Maduro zatrzymał amerykańskiego dziennikarza, ponieważ dyktatorowi nie spodobały się pytania o użyciu gazu łzawiącego i broni palnej na granicy z Kolumbią". Jest to arogancki reżim, który uważa się za niezniszczalny - dodał Rubio.
As of 7pm tonight the #MaduroRegime detained a U.S. journalist because they didn’t like his questions to the dictator & were firing tear gas & firearms across the border into #Colombia.
— Marco Rubio (@marcorubio) 26 February 2019
This is an arrogant regime that feels invulnerable & is now acting with total impunity. https://t.co/rf5aa7fUZP
Jak poinformował Reuters, Jorge Ramos i jego sześcioosobowy zespół zostaną deportowani z Wenezueli jeszcze dziś.