Fragment programu z udziałem Aleksandry Śniegockiej-Goździk zamieszczony został na Twitterze stacji TVP Info. Warszawska radna, która dostała się do samorządu z ramienia Nowoczesnej, zapytana została o to, czym jest prokreacja.

Odpowiadając, najpierw zawahała się, czy godzina 9:27 jest dobrą porą, aby na wizji używać słowa "seks". Potem stwierdziła, że prokreacja niekoniecznie jest tym samym, co rodzicielstwo.

- Jestem doskonałym dowodem tego, że nie zawsze seks kończy się dziećmi – stwierdziła.

W tym momencie znaczenie tego słowa dosyć dobitnie zaczął tłumaczyć jej prowadzący program Adrian Klarenbach. Wyjaśnił jej, że prokreacja to odbycie stosunku seksualnego w celu spłodzenia dziecka. – Stąd nazwa prokreacja, czyli rozmnażanie, a więc takie odbycie stosunku żeby były dzieci. Już prościej się nie da – mówił podniesionym głosem.

Śniegocka-Goździk stwierdziła, że nie zawsze to działa. – Nawet jeśli chcemy się prokreować, to nie zawsze się to udaje – podsumowała.