Reklama
Reklama
Warszawa
Reklama

W tych krajach nie ma wolności słowa. Ranking największych cenzorów

9 maja 2012, 07:07
Przy tworzeniu rankingu, Komitet Ochrony Dziennikarzy (CPJ) brał pod uwagę 15 kryteriów, m.in. takich, jak blokowania stron internetowych, obecności mediów prywatnych i niezależnych czy zapewnienia dziennikarzom swobody działania.
Przy tworzeniu rankingu, Komitet Ochrony Dziennikarzy (CPJ) brał pod uwagę 15 kryteriów, m.in. takich, jak blokowania stron internetowych, obecności mediów prywatnych i niezależnych czy zapewnienia dziennikarzom swobody działania. / ShutterStock
Prześladowania dziennikarzy, blokowanie Internetu, kontrola prasy. Komitet Ochrony Dziennikarzy (Comiitee to Protect Journalists) przygotował ranking 10 państw, w których panuje cenzura w znacznym stopniu ograniczająca wolność mediów i swobodę przepływu informacji. Oto najwięksi cenzorzy.
Reklama
Reklama
Tematy:
media ranking prasa dziennikarz wolność słowa cenzura Komitet Ochrony Dziennikarzy Erytrea Kuba Białoruś

Powiązane

Reklama

Komentarze (11)

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów .
  • Sru
    2016-02-15 10:58
    Władza i administracja mają nieograniczony apetyt na prawdziwe informacje,oraz maxymalne ograniczanie prawdy dla " ludu " .Nie ma to nic wspólnego z ustrojem,formą etc.Trójpodział władzy też da się obłaskawić.Przykład to aktualnie strażnicy konstytucji,których heroizm jest wielki.PIS ante portas....do broni!
    0
    zgłoś
  • 666
    2012-05-09 15:51
    Gdzie państwa od ACTA?
    0
    zgłoś
  • Barbara Wachowiak
    2012-05-09 10:33
    Cenzurowanie / moderowanie/wypowiedzi czytelnikow swiadczy o slabosci wladzy,ktora w poskim wydaniu jest taka, jaki jest obraz naszego kraju w rzeczywistosci.Przekonuja sie o tym odwiedzajacy nas turysci ,partnerzy handlowi i juz wkrotce zamierzajacy przyjechac kibice Euro 2012.W dobie internetu wolny umysl toruje sobie droge poprzez niezalezne media.Nie jest to stan normalny w ZJEDNOCZONEJ EUROPIE i tylko zdecydowana postawa obywatelska moze ten stan zmienic.Problemy telewizji panstwowej,ktorej poziom pozostawia wiele do zyczenia ,sa tego dowodem.Wiekszosc ingerencji cenzorskich w przypadku moich wypowiedzi byla wynikiem niewiedzy i niezrozumienia problemu.Fakty mowia same za siebie.Skrywanie ich funkcjonuje do czasu.Prasa i inne media obcojezyczne sa dzis dostepne a wielu z nas zyje i pracuje w rozwinietych nie tylko cywilizacyjnie ale i kulturowo krajach starej Europy.Rozrozniamy wiec przygotowanego intelektualnie i praktycznie szefa rzadu,przewodniczacego parlamentu,czy prezydenta panstwa, od przypadkowych czy sterowanych kariererowiczow, ludzi nieodpowiednich na takim stanowisku.Dotyczy to nie tylko Polski ale i innych krajow naszej Europyi.Niemcy podziekowali swojemu prezydentowi bo ich zawiodl jako czlowiek.Francuzi wybrali innego prezydenta,bo mieli dosc meza Carli Bruni itp itd.Polacy maja prawo wyboru ale musza chciec aby nasz kraj byl wolnym,nowoczesnym i rozwijajacym sie gospodarczo domem nas wszystkich.
    0
    zgłoś
  • ABNI
    2012-05-09 09:42
    Ta cenzura to mit.Najbardziej irytuje mnie jak facet pisze ze z pewnych zrodel zblizonych do ...i rozpetuje szkalujaca intryge a potem niewinny i nie moze ujawnic zrodla TO JEST SKANDALICZNE
    0
    zgłoś
  • heh
    2012-05-09 09:36
    a USA?
    0
    zgłoś
  • gsdfg
    2012-05-09 09:32
    POlska niczym się nie różni od chociażby Kuby. Tutaj media są sterowane przez mafię, premier z prezydentem też są "zdalnie sterowani" przez ojców chrzestnych. POlska to republika bananowa.
    0
    zgłoś
  • Wojewucki
    2012-05-09 08:50
    NIESTETY, w tej chwili oprócz TV TRWAM Radio Maryja jest JEDYNYM wiarygodnym

    źródłem informacji o tym, co się w Polsce rzeczywiście dzieje.

    Mówię to jako człowiek niewierzący.

    Dlatego Dworak (czyli Tusk) robi wszystko, żeby Polacy nie mogli odbierać Telewizji TRWAM razem z innymi stacjami na przyszłym multipleksie cyfrowym, który wkrótce będzie jedynym naziemnym sposobem odbierania telewizji!

    Dziś to nowe Radio Wolna Europa dla Polaków, zastraszonych komandosami z ABW i manipulowanych "zaprzyjaźnionymi" mediami PO (określenie Andrzeja Wajdy). Nawet TVP i Polskie Radio są dziś tak samo wiarygodne, jak za czasów Gierka, czyli są tubami mafii PO-PSL-SLD.

    Pod rządami PO prawdziwą dyskusję uznaje się za nieważną i przyznaje priorytet własnym racjom przekazywanym przez media. Do społeczeństwa docierają w efekcie fałszywe informacje o tym, co dzieje się w Polsce. Źle informowane społeczeństwo nie może podejmować racjonalnych decyzji, a władza niekontrolowana patologizuje się.

    Obecne władze nie traktują wszystkich obywateli jednakowo, czyli dzieli się nas na osoby pierwszej i drugiej kategorii w dostępie do rynku pracy, życia politycznego i publicznego oraz możliwości swobodnego komunikowania się i przekazywania wartości. Nie żałuje się natomiast pieniędzy na wspieranie pism i środowisk lewicowych, lewackich i liberalnych. Przypomina się sytuacja ze stanu wojennego.

    Oba zbrodnicze systemy totalitarne XX wieku zwalczały wolność słowa. Hitlerowcy w całej okupowanej Europie, w tym także w Polsce, zwalczali nadawane z Londynu Radio BBC. Komuniści i bezpieka w PRL zwalczali równie bezwzględnie Radio Wolna Europa. Od tamtych totalitarnych czasów żadne radio nie było zwalczane tak brutalnie i tak bezwzględnie, jak Radio Maryja i związana z nim Telewizja Trwam.

    Z mediów publicznych wyrzucono niemal wszystkich niewygodnych dziennikarzy, ograniczono możliwość rozwoju telewizji w internecie, zakazano wyborczych spotów i billboardów. Rząd chciałby zlikwidować Radio Maryja. Niezwykłe jest to, że władze wkurzyło stwierdzenie o jej totaliarnych metodach. Tymczasem, to właśnie działania w sprawie mediów ekipy Tuska spełniają klasyczną definicję państwa totalitarnego.

    Gdyby nie było Radia Maryja już byśmy uwierzyli, że własnej historii powinniśmy się wstydzić, że była ona pasmem draństwa i że to nie Niemcy, ale Polacy wymordowali Żydów, w Jedwabnem i gdzie indziej, a na Wołyniu wymordowaliśmy się sami. I że Niemcy z Wrocławia i Szczecina zostali wypędzeni, a Polacy z Polacy z Wilna i Lwowa byli szczęściarzami powracającymi do ojczyzny.

    Bez Radia Maryja mielibyśmy głowy tak wyprane, jak pewien znany polityk lewicy, który kilka dni temu w przypadkowej rozmowie próbował mnie przekonać, ze Gross napisał w swojej książce za mało, bo naprawdę to większość Polaków za okupacji szmalcowała.

    Bez Radia Maryja Unii Europejskiej trzeba by się tylko kłaniać i nie żądać od niej niczego, żeby się wobec niej nie wstydzić. Bo Polska to jest taki mały kraj i jak małe dziecko powinna się wstydzić. Bez Radia Maryja problemy polskiej wsi znalibyśmy wyłącznie z serialu "Ranczo".

    Bez Radia Maryja już byśmy wszyscy wierzyli, że katastrofę smoleńską spowodowali pasażerowie a nie KGB. To, co zostało ujawnione na temat katastrofy, zawdzięczamy dziennikarzom, i to nielicznych mediów, takich jak "Nasz Dziennik", czasami "Rzeczpospolita" albo swego czasu niektórych dziennikarzy Telewizji Trwam czy telewizji publicznej, którzy byli bezlitośnie eliminowani z tego głównego nurtu.

    W ostatnim czasie daje się zauważyć ograniczanie wolności słowa w Polsce oraz likwidację niezależnych mediów.

    Z TVP zostały wyeliminowane m.in. takie programy jak: „Misja specjalna” Anity Gargas”, „Pod prasą” Tomasza Sakiewicza, „Bronisław Wildstein przedstawia”, „Antysalon” Rafała Ziemkiewicza, „Warto rozmawiać” Jana Pospieszalskiego. Ponadto z mediów publicznych zostali usunięci m.in. Joanna Lichocka, Jacek Karnowski, Jacek Sobala, Katarzyna Hejke, Grzegorz Górny, Tomasz Terlikowski, Grzegorz Braun, Robert Kaczmarek, Dariusz Karłowicz. Tzw. nieznani sprawcy pobili dziennikarza Pawła Mitera.

    Dziennik „Rzeczpospolita” został sprzedany w niejasnych okolicznościach i traci swój niezależny charakter. Cenzurowany jest nawet Internet. Media głównego nurtu mimo pozornej różnorodności w opisywaniu rzeczywistości zależne są od jednego ośrodka decyzyjnego.

    Opublikowany został najnowszy raport dotyczący wolności prasy, zwany Reporters Without Borders press freedom index 2011-2012. Indeks ten określa kraje, w których prasa ma największą wolność słowa.

    Na pierwszym miejscu w tym roku znalazła się Finlandia tuż za nią Norwegia, Estonia, Holandia i Austria. Na siódmym miejscu tuż za Islandią jest Luksemburg i Szwajcaria.

    Polska zajęła w tym rankingu *** 24 *** miejsce.
    1
    zgłoś
  • Pelargi
    2012-05-09 08:49
    Czy to już liberofaszyzm, czy nowa wersja komuny?

    Najwyższy czas, żeby obywatele innych krajów Unii Europejskiej dowiedzieli się, jak w Polsce reżim Tuska wprowadza ZAMORDYZM. To wstyd i hańba, żeby w XXI wieku rząd "polski" ograniczał wolność słowa.

    Niewiarygodne: mafia PO-PSL-SLD -- sama mając monopol w niemal wszystkich mediach publicznych i prywatnych -- chciała nawet prawnie zakazać billboardy i spoty -- po to tylko, żeby odebrać PISowi ostatnią możliwość dotarcia do wyborców podczas kampanii wyborczej !!! Na szczęście ten "fortel" został potępiony przez Trybunał Konstytucyjny.

    Z mediów publicznych wyrzucono niemal wszystkich niewygodnych dziennikarzy, ograniczono możliwość rozwoju telewizji w internecie, próbowano zakazać wyborczych spotów i billboardów. Rząd chciałby zlikwidować Radio Maryja i Telewizję TRWAM.

    Niezwykłe jest to, że władze wkurzyło stwierdzenie o jej totaliarnych metodach. Tymczasem, to właśnie działania w sprawie mediów ekipy Tuska spełniają klasyczną definicję państwa totalitarnego.

    Minęło kilka lat i rząd, którym kieruje Donald Tusk, stosuje metody charakterystyczne dla państwa policyjnego. Bo jak inaczej nazwać nasyłanie na ludzi myślących inaczej niż zwolennicy PO funkcjonariuszy ABW?

    Reżim Tuska także zaczął posługiwać się stalinowską sądowo-psychiatryczną bronią (tzw. "psychuszką") -- już nie tylko wobec "nieprawomyślnych" demonstrantów w centrum Warszawy, lecz wobec lidera opozycji!

    Nie kto inny, jak sławny reżyser i zwolennik PO Andrzej Wajda oświadczył publicznie, że reżim dysponuje wielkimi, "zaprzyjaźnionymi" mediami!

    Komandosi ABW wchodzą do mieszkań "nieprawomyślnych" internautów o 6-tej rano i rekwirują komputery.

    Ludzie karani są za różnorakie przejawy krytyki wobec władz -- za antyrządowe hasła, transparenty, ujawnianie swoich opinii w Internecie -- a ich wypowiedzi traktowane są jako znieważenie organów państwa.

    Tutaj policja aresztuje kibiców za "nieprawomyślne" transparenty i za głośną krytykę rządu. Także w obawie przed "nieprawomyślnymi" kibicami nawet zamyka się stadiony -- żeby telewidzowie nie mogli usłyszeć antyrządowych okrzyków lub zobaczyć antyrządowych transparentów!

    Co najmniej jeden działacz opozycji został zamordowany przez platformistę i byłego TW.

    Powiązane z rządem media dokonują niekiedy manipulacji, pachnących wręcz czasami Jaruzelskiego, jak np. dziesięciokrotne zaniżanie liczebności demonstrantów na Krakowskim Przedmieściu 10 kwietnia 2011 r., nie mówiąc już o sześciokrotnym zaniżaniu liczebności demonstrantów w wielkim marszu w obronie TV TRWAM (120 000 ludzi!), który odbył się w Warszawie 21 kwietnia 2012r. Reżimowe media pomijają liczne marsze innych miastach grobowym milczeniem.

    "Operacja krzyż" (usunięcie krzyża sprzed Pałacu Prezydenckiego przeprowadzona została nie tylko według metod NKWD stosowanych w latach 1939-46 od Białegostoku po Kielce, nie tylko według metod UB i SB z Czerwca`56 i Grudnia`70, ale i według metody zastosowanej przez PZPR w Marcu`68 i Czerwcu`76.

    W kampanii przeprowadzonej przez Tuska-Komorowskiego, według metod Gomułki-Gierka, "syjonistów" i "warchołów" zastąpiono "oszołomami" i "sektą wyznawców Lecha Kaczyńskiego i ojca Rydzyka". Transmisje telewizyjne i reportaże prasowe były wyreżyserowanymi według przepisów współczesnego pijaru, takimi samymi sowieckimi seansami nienawiści, jak antyżydowskie wiece w fabrykach, czy antyrobotnicze spędy na stadionach.

    Tygodnik "The Economist" umieścił Polskę na 48. miejscu w rankingu państw pod względem rozwoju demokracji. Polska w tymże indeksie niestety została zaliczona nie tyle do demokracji, ile do wadliwych demokracji. Pod rządami Tuska Polskę w tymże raporcie prześcignęły, jeżeli chodzi o realizację zasad niezbędnych, żeby uznać system za demokratyczny, takie państwa, jak: Timor Wschodni, Jamajka, Trynidad i Tobago oraz Botswana. Miała być druga Irlandia, a nawet nie dorównujemy Afryce.

    Raport wytyka polskiemu rządowi działania służące podporządkowaniu publicznych nadawców bezpośrednio ministrowi skarbu oraz przychylność przyjaznym władzy korporacjom medialnym kosztem nadawcy publicznego, a także KONTROWERSYJNE DECYZJE SĄDOWE naruszające wolność wypowiedzi i nękanie dziennikarzy przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

    Rząd Tuska nawet uzurpuje sobie prawo do cenzurowania "nieprawomyślne" prace magisterskie i próbuje zastraszać uniwersytety! Gołym okiem widać, że Ojciec Rydzyk ma rację mówiąc, że Tusk wielkimi krokami zamienia Polskę w kraj totalitarny.
    0
    zgłoś
  • kontakton
    2012-05-09 08:07
    krótkomówiąć...KOMUNA...
    0
    zgłoś
  • Janusz NORMALNY
    2012-05-09 07:35
    Co tak nisko oceniasz? Przesuwam Tuskolandię na 3. miejsce.
    0
    zgłoś
  • ???
    2012-05-08 12:31
    11 miejsce Tuskolandia 12 : F. R Punilandia
    0
    zgłoś
Reklama

Zobacz więcej

Reklama