Problem z ciemną energią

Współczesna kosmologia opiera się na dwóch filarach: ogólnej teorii względności Alberta Einsteina oraz tzw. równaniach Friedmanna, które opisują ewolucję Wszechświata. Gdy jednak astronomowie odkryli pod koniec XX wieku, że ekspansja kosmosu przyspiesza, równania te przestały wystarczać.

Reklama

Aby dopasować teorię do obserwacji, do równań „ręcznie” dodano dodatkowy składnik – właśnie ciemną energię. Choć zabieg ten działa matematycznie, wielu fizyków uważa go za mało satysfakcjonujący, bo nie wyjaśnia, skąd ciemna energia się bierze ani jaka jest jej natura.

Nowa geometria zamiast nowej energii

Badacze z Centrum Zastosowanych Technologii Kosmicznych i Mikrograwitacji (ZARM) na University of Bremen oraz Uniwersytetu Transylwańskiego w Braszowie postanowili sprawdzić inne podejście. Zamiast dodawać do równań kolejną „niewidzialną” formę energii, zaproponowali rozszerzenie samej teorii grawitacji.

W swoich pracach wykorzystali tzw. grawitację Finslera – uogólnioną wersję ogólnej teorii względności, opartą na bardziej złożonej geometrii czasoprzestrzeni. Pozwala ona dokładniej opisywać zachowanie materii, zwłaszcza gazów, w skali kosmicznej. Wyniki badań opublikowano w prestiżowym czasopiśmie Journal of Cosmology and Astroparticle Physics.

Reklama

Przyspieszona ekspansja… nawet w próżni

Najciekawszy rezultat pojawił się wtedy, gdy naukowcy wyprowadzili tzw. równania Finslera–Friedmanna. Okazało się, że w tym ujęciu Wszechświat może rozszerzać się w sposób przyspieszony nawet w całkowitej próżni – bez materii, bez promieniowania i bez ciemnej energii.

Innymi słowy, samo „kształtowanie” czasoprzestrzeni może prowadzić do efektu, który do tej pory przypisywaliśmy istnieniu tajemniczej energii wypełniającej kosmos. Jak podkreśla Christian Pfeifer z ZARM, to sygnał, że problem przyspieszonej ekspansji może leżeć nie w brakującym składniku Wszechświata, lecz w niepełnym opisie geometrii czasoprzestrzeni.

Co to oznacza dla naszego obrazu kosmosu?

Warto podkreślić, że nowa koncepcja nie obala od razu idei ciemnej energii. To raczej alternatywna hipoteza, która pokazuje, że istnieją inne drogi wyjaśnienia obserwacji kosmologicznych.

Jeśli dalsze badania potwierdzą ten kierunek, może to oznaczać:

  • głęboką rewizję modeli kosmologicznych,
  • nowe spojrzenie na prawa grawitacji,
  • lepsze zrozumienie struktury i ewolucji Wszechświata.

Nauka wciąż szuka odpowiedzi

Historia kosmologii pokazuje, że największe przełomy często zaczynają się od zakwestionowania pozornie oczywistych założeń. Czy ciemna energia okaże się realnym składnikiem kosmosu, czy jedynie znakiem, że nasze równania są niepełne? Odpowiedź wciąż przed nami. Jedno jest pewne: Wszechświat nadal skrywa wiele tajemnic, a każda nowa idea przybliża nas do ich zrozumienia — nawet jeśli prowadzi nas zupełnie nieoczekiwaną drogą.

Źródło: Universität Bremen