Dziennik Gazeta Prawana logo

„Wieczne chemikalia” w atmosferze. Nieoczekiwany koszt ochrony warstwy ozonowej

7 lutego 2026, 10:27
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
powietrze, atmosfera
„Wieczne chemikalia” w atmosferze. Nieoczekiwany koszt ochrony warstwy ozonowej/Shutterstock
Substancje, które miały uratować warstwę ozonową Ziemi, okazały się mieć poważny efekt uboczny. Jak pokazują najnowsze badania, tzw. zamienniki freonów (CFC) przyczyniły się do globalnego zanieczyszczenia środowiska setkami tysięcy ton niezwykle trwałych związków chemicznych, określanych mianem „wiecznych”.

Skąd wziął się problem?

Po wprowadzeniu zakazu stosowania chlorofluorowęglowodorów (CFC), które niszczyły warstwę ozonową, przemysł zaczął korzystać z ich zamienników – m.in. HCFC i HFC, powszechnie używanych w chłodnictwie, klimatyzacji oraz medycynie (jako anestetyki wziewne). Choć rozwiązania te były korzystne dla ozonu, naukowcy odkryli dziś ich długofalowe konsekwencje dla środowiska.

Zespół badaczy kierowany przez naukowców z Lancaster University obliczył, że w latach 2000–2022 z atmosfery na powierzchnię Ziemi opadło około 335 tysięcy ton kwasu trifluorooctowego (TFA), związku chemicznego zaliczanego do tzw. „forever chemicals”.

Czym jest TFA i dlaczego budzi obawy?

TFA należy do szerokiej grupy PFAS - per- i polifluorowanych substancji alkilowych. Związki te:

  • są wytwarzane przez człowieka,
  • niemal nie ulegają rozkładowi,
  • mogą gromadzić się w wodzie, glebie i organizmach żywych.

Europejska Agencja Chemikaliów klasyfikuje TFA jako substancję szkodliwą dla organizmów wodnych. Wykryto ją również w ludzkiej krwi i moczu, a niemieccy eksperci zaproponowali uznanie jej za potencjalnie toksyczną dla rozrodczości człowieka. Choć obecne stężenia TFA nie są jeszcze uznawane za bezpośrednio groźne dla ludzi, naukowcy ostrzegają przed nieodwracalnym narastaniem tego związku w środowisku.

Jak TFA trafia na drugi koniec świata?

Badacze wykorzystali zaawansowane modele „transportu chemicznego”, które symulują przemieszczanie się i przemiany związków w atmosferze. Wyniki pokazują, że zamienniki CFC mogą utrzymywać się w powietrzu przez dziesięciolecia i wędrować na ogromne odległości. Prawie cały TFA wykrywany w Arktyce pochodzi z tych substancji, mimo że region ten leży tysiące kilometrów od głównych źródeł emisji. Rdzenie lodowe i próbki wody deszczowej potwierdzają, że TFA dociera nawet do najbardziej odległych zakątków planety.

Nowe zagrożenie: „zielone” czynniki chłodnicze?

Szczególną uwagę naukowców zwraca związek HFO-1234yf, coraz częściej stosowany w samochodowych klimatyzacjach jako „przyjazna klimatowi” alternatywa dla starszych czynników chłodniczych. Problem w tym, że również on może prowadzić do powstawania TFA. Jak podkreślają autorzy badania, wzrost użycia takich substancji może oznaczać dalszy wzrost stężeń TFA w środowisku – zwłaszcza w wodach powierzchniowych.

Dlaczego to ważne?

Choć świat stopniowo ogranicza stosowanie gazów fluorowanych zgodnie z Protokołem Montrealskim i Poprawką z Kigali, ich skutki będą odczuwalne jeszcze przez dekady. Naukowcy apelują o:

  • intensywniejszy monitoring TFA,
  • dokładniejsze badania jego wpływu na ekosystemy i zdrowie,
  • ostrożność przy wprowadzaniu „zamienników” uznawanych za bezpieczniejsze.

Jak pokazuje ta historia, rozwiązywanie jednego problemu środowiskowego może nieświadomie tworzyć kolejny. Dlatego regulacje chemiczne, zdaniem badaczy, muszą uwzględniać nie tylko krótkoterminowe korzyści, lecz także długofalowe skutki dla całej planety.

Źródło: Lancaster University

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj