Misja, nazwana Tianwen-1 w nawiązaniu do starożytnego wiersza "Pytania do niebios", ma wyruszyć pod koniec lipca lub na początku sierpnia i dotrzeć na Marsa w lutym przyszłego roku. W ramach misji planowane jest wejście na orbitę, lądowanie i wypuszczenie na powierzchnię Czerwonej Planety łazika badawczego.

Reklama

Rakieta przybyła na kosmodrom znajdujący się na chińskiej wyspie-prowincji Hajnan pod koniec maja, a inżynierowie przeprowadzili już ogólne testy urządzenia. Ostateczne badania odbędą się przed startem – podała Xinhua. Będzie to pierwsze praktyczne wykorzystanie największej obecnie chińskiej rakiety, która była wcześniej trzykrotnie odpalana w ramach prób.

Lądowanie na Marsie jest zadaniem stosunkowo trudnym, między innymi dlatego, że - w odróżnieniu od Księżyca - posiada on atmosferę, więc lądownik musi być odporny na wysoką temperaturę, jaka wytwarza się w czasie schodzenia. Marsjańska atmosfera jest jednak zbyt rzadka, by do wyhamowania statku wystarczyły same spadochrony - podał portal magazynu "Science".

Według tego źródła sukcesem zakończyło się tylko dziesięć z dotychczasowych 18 prób lądowania na Marsie lub wysłania łazika na jego powierzchnię. Dziewięć z nich przeprowadziła amerykańska NASA. W 1971 roku radzieckiemu statkowi udało się wprawdzie wylądować, ale niemal natychmiast utracono z nim kontakt.

Chińscy naukowcy chcą wykorzystać miesięczne okno czasowe, w którym Ziemia i Mars znajdują się w korzystnej konfiguracji po tej samej stronie Słońca, co skraca podróż i zmniejsza zużycie paliwa. Takie okno otwiera się raz na 26 miesięcy – podała agencja AP.

W tym samym oknie swoje własne misje na Marsa zamierzają wysłać również Stany Zjednoczone i Zjednoczone Emiraty Arabskie. W ramach misji amerykańskiej sześciokołowy łazik Perseverance o rozmiarach samochodu ma pobrać próbki marsjańskich skał, które będą później sprowadzone na Ziemię.

ZEA zamierzają wysłać na Marsa sondę kosmiczną o nazwie Amal (Nadzieja), zbudowaną we współpracy z Uniwersytetem Colorado w Boulder. Jej start z Japonii zaplanowano obecnie na poniedziałek. Będzie to pierwsza międzyplanetarna ekspedycja państwa arabskiego.

Dotarcie na Marsa zajmie statkom kosmicznym siedem miesięcy. W tym czasie będą musiały pokonać ponad 480 mln kilometrów.

W 2003 roku Chiny stały się trzecim państwem - po USA i byłym ZSRR - które wysłało w przestrzeń kosmiczną człowieka na pokładzie rakiety rodzimej produkcji. Od tamtej pory ChRL stara się dogonić w wyścigu kosmicznym USA i Rosję, aby stać się ważnym mocarstwem w tej sferze do 2030 roku.