Bo repertuar był tak doskonale ułożony! Na powitanie gromkie "Polska! Biało-czerwoni!” i natychmiast potem "W Toruniu na imieninach”. Po hucznych oklaskach kapitan-wodzirej dedykuje ojcu Rydzykowi rzewny przebój Kultu "Jak bardzo, bardzo kocham Cię. Jak bardzo potrzebuję Cię” oraz niezapomniany kawałek Grzegorza Ciechowskiego w wersji: "Gdzie oni są? Ci wszyscy moi przyjaciele - ele - ele - ele. A przecież było ich tak wiele”.

Orkiestra płynnie przechodzi w "ulubiony przebój wielkiego przyjaciela radia”, czyli Jarosława Kaczyńskiego. "Krzyczeli żeśmy stumanieni, nie wierząc nam, że chcieć to móc... My pierwsza brygada ...”. A następnie dla przerwania podniosłego, ale cokolwiek smętnego już nastroju dedykowane Benedyktowi XVI "Jak się masz, kochany, jak się masz? Powiedz mi, kiedy znowu Cię zobaczę?” Ho, ho, ho!

A na bisy, dla całej rodziny Radia Maryja utwór Starszych Panów "Rodzina, ach, rodzina! Nie cieszy, gdy jest, lecz kiedy jej ni ma, samotnyś jak pies. Biri - biri - bim. Biri - biri - bim”.