Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie blokujemy prezydenckich ambicji Sikorskiego

1 marca 2008, 05:03
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Nie blokujemy prezydenckich ambicji Sikorskiego
Inne
Teza, że chcemy uniemożliwić kandydowanie na prezydenta Sikorskiemu, to political fiction - mówi w rozmowie z "Faktem" wicepremier Grzegorz Schetyna, sekretarz generalny PO. "Nie myślimy jeszcze o wyborach prezydenckich, a już szczególnie nie myślimy o tym, by komuś kandydowanie w tych wyborach uniemożliwiać" - dodaje.


Taka jest decyzja przewodniczącego Tuska i zarządu. Liczymy, że rada tę decyzję zaakceptuje. Będzie to potwierdzenie stanu faktycznego, bo obaj już od kilku miesięcy uczestniczą w posiedzeniach zarządu. Zależy nam na tym, aby to sformalizować. Włączenie tych polityków do zarządu to wyraz uznania dla ich zaangażowania w kampanii wyborczej, świetnych wyników i potwierdzenie tego, że są liderami PO.


PO jest ugrupowaniem konserwatywno-liberalnym. Siłą rzeczy prawe skrzydło się wzmocni. Sikorski i Gowin to bardzo wyraziste postaci sceny politycznej i nie ma tutaj drugiego dna. Obaj są Platformie i zarządowi bardzo potrzebni.


Angażował się w kampanię, osiągnął bardzo dobry wynik, jest ministrem spraw zagranicznych. Od początku deklarowaliśmy, że chętnie będziemy go witać w partii i w zarządzie krajowym. To naturalna konsekwencja jego faktycznej pozycji i wpływu na PO.


To political fiction. Tak samo prawdziwe, jak twierdzenie, że celem naszych wszystkich działań jest to, by Donald Tusk w 2010 roku był prezydentem. Proszę nie doszukiwać się drugiego dna. Nie myślimy jeszcze o wyborach prezydenckich, a już szczególnie nie myślimy o tym, by komuś kandydowanie w tych wyborach uniemożliwiać.


Jest jeszcze tyle czasu... Teraz myślę o tym, jak przygotować PO do zwycięstwa w eurowyborach. To jest najważniejsze.


Na razie mówimy o włączeniu go do zarządu. Liczba wiceprzewodniczących jest zamknięta, ktoś musiałby zrezygnować, by zrobić miejsce dla Jarosława Gowina. Na razie nie ma więc o tym mowy. Na tej radzie do tego nie dojdzie.


Niewykluczone, bo jest pomysł, by wszedł on do prezydium klubu parlamentarnego.


Andrzej Czerwiński jest szefem tej organizacji. Ona jest bardzo duża i miała bardzo dobre wyniki w kolejnych wyborach. Gowin dodatkowo wzmacnia małopolską PO, ale władze krajowe nie będą dekretować, kto będzie prawdziwym liderem. Lidera wybierają ludzie. Czerwiński zatem pozostanie na stanowisku.


Zostaję na stanowisku, nie zawieszam go. Będzie mnie wspierać dwóch zastępców – chciałbym by do obecnego - Pawła Grasia dołączył jeszcze Paweł Olszewski - poseł z Bydgoszczy. Ale zdecyduje o tym nie rada, lecz zarząd, w przyszłym tygodniu.


Nam zależy na najlepszej z możliwych reprezentacji Polski w PE. Wielkie nazwiska są potrzebne w kampanii wyborczej, a jeszcze bardziej w pracy w Brukseli i Strasburgu. Sprawa jest otwarta, ale póki co traktuję ją jako informację prasową.


Być może będziemy rozmawiać o wspólnym starcie - o koalicji PO-PSL. Ale czy do niej dojdzie, zależy od ordynacji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj