Dziennik Gazeta Prawana logo

Seksafera niczego polityków nie nauczyła

7 maja 2008, 02:04
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Andrzej Morozowski
Andrzej Morozowski/Inne
W czasach gdy media krytykowane są za wiele błędów, rozpoczęcie procesu Andrzeja Leppera i Stanisława Łyżwińskiego pokazuje, że właśnie dzięki mediom nagłośniono powszechny i wstydliwie ukrywany problem, jakim jest molestowanie seksualne przez polityków. Nie byłoby sprawy, gdyby nie decyzja Anety Krawczyk, która rezygnując z anonimowości, pokazała, jak konkretnie wygląda molestowanie seksualne i w jaki sposób upokarza ono kobiety - pisze w "Fakcie" publicysta TVN Andrzej Morozowski.

Z czasów gdy byłem reporterem sejmowym, pamiętam szczególną atmosferę panującą w stosunkach damsko- męskich. Sejm to takie miejsce, gdzie można spotkać wielu samotnych mężczyzn, którzy żyją w oddaleniu od rodzin. Dlatego w hotelu poselskim panuje atmosfera męskiego akademika albo nawet koszar. Porównanie tym bardziej uprawnione, że polityka jest rodzajem wojny. Stąd politycy, którzy czują się jakby znajdowali się na pierwszej linii walki, często uważają, że w stosunkach z kobietami wolno im więcej. Z drugiej strony prawdą jest też, że wokół polityków pojawiają się kobiety, które traktują politykę jak afrodyzjak, a polityków jak bohaterów. Aneta Krawczyk należała do grona tych kobiet. Nawet po ujawnieniu zachowania posła Łyżwińskiego nadal twierdziła, że Lepper był dla niej absolutnym autorytetem. Dopiero gdy zaczęła go lepiej poznawać, zmieniła do niego stosunek. To dzięki ujawnieniu całej sprawy w mediach i dyskusji, jaka się potem rozpętała, zrozumiała, że została wykorzystana przez polityków.

Niestety cała afera związana z molestowaniem seksualnym w Samoobronie nie okazała się wstrząsem dla polityków i nie wymusiła na nich zaprzestania takich praktyk. Czasem z zażenowaniem patrzę, jak nasi politycy odnoszą się do kobiet, np. reporterek mojego programu. Gdybym był politykiem, to po tym co przydarzyło się Lepperowi i Łyżwińskiemu, nie odważyłbym się zwracać w swobodny sposób do kobiet, a szczególnie dziennikarek. Przecież każda taka wypowiedź może zostać nagrana i upubliczniona. Jeśli jednak nawet to nie odstrasza naszych polityków od używania dwuznacznych wypowiedzi to dowód, że niewiele są oni w stanie się nauczyć. Politycy powinni w końcu zdać sobie sprawę, że są nieustannie obserwowani i wolno im znacznie mniej niż innym.

Aneta Krawczyk przez to, że pokazała twarz i stała się żywym przykładem patologicznych praktyk w polskiej polityce, sprawiła, że zaistniał w publicznej świadomości problem molestowania. To dało odwagę innym kobietom, by mówić o problemie. Dlatego na światło dzienne wypłynęły kolejne przypadki afer o podtekście seksualnym. Np. przypadek prezydenta Olsztyna. Dzięki Anecie Krawczyk kobiety zaczęły zauważać, że dwuznaczne słowa i gesty jakie wykonywali pod ich adresem przełożeni nie powinny być normą. Tymczasem w innych krajach, szczególnie w USA, już nawet za słowne żarty dotyczące sfery seksualności można być pociągniętym do odpowiedzialności karnej. W Polsce kobiety nie mają jeszcze takiej świadomości swoich praw, jednak Aneta Krawczyk dokonała pewnego przełomu w ich myśleniu. Zdały sobie sprawę, że zachowanie szefów nie jest rzeczą normalną i powinny protestować przeciwko nawet tak niewinnym próbom molestowania jak pikantne żarty. Nie wspominając już o dalej idących zaczepkach, typu poklepywanie czy głaskanie. To jest po prostu niedopuszczalne.

Teraz trzeba mieć nadzieję, że politycy i w ogóle mężczyźni na stanowiskach wyciągną odpowiednie wnioski względem swojego zachowania. Muszą mieć w pamięci, że nieodpowiednie względem kobiet – podwładnych zachowanie może doprowadzić ich na ławę oskarżonych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj