Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosja już się nie obraża

12 września 2008, 01:28
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Ta wizyta nie jest przełomem dla polityki zagranicznej Unii. Była też dawno temu planowana w zupełnie innych okolicznościach. Ale fakt, że do niej dochodzi, jest ważny. Oznacza, że Rosja znacząco zmieniła swoją politykę wobec Polski. W Moskwie uznano, że nawet jeśli w sprawach kardynalnych toczymy spory, to mimo wszystko jesteśmy sąsiadami i powinniśmy układać wzajemne stosunki tak dobrze, jak to możliwe. A przede wszystkim rozmawiać i nie obrażać się - komentuje w DZIENNIKU eurodeputowany Jacek Saryusz-Wolski.


Oczekiwanie, że przy tej okazji uda się rozwiązać tak kardynalną sprawę, było zupełnie nierealistyczne. To po prostu nie jest to forum. Rosja traktuje sprawę bazy w Polsce jako część wielkiej rozgrywki strategicznej, w której graczami są Stany Zjednoczone, NATO i Unia Europejska. Dobrze, że podczas wizyty Siergieja Ławrowa minister Sikorski powtórzył, że tarcza nie jest wymierzona w Rosję, a Polska jest gotowa na zasadach wzajemności uzgodnić system rosyjskich inspekcji w amerykańskiej bazie. Ale rozwiązać problemu samej bazy w dwustronnych kontaktach między Warszawą i Moskwą się nie da.


To jest niezwykle logiczne z polskiej strony. Bo przecież rząd od wielu miesięcy słusznie podtrzymuje, że polityka wobec Rosji może być skuteczna tylko, jeśli jest prowadzona przez Unię Europejską. Polska była tu inicjatorem zwołania szczytu przywódców UE i szerzej mocnego zaangażowania Unii w sprawę Gruzji, ale potem przekazała pałeczkę Brukseli. Gdyby teraz premier czy szef MSZ mieli na własną rękę negocjować w tej sprawie z ministrem Ławrowem, byłoby to nie tylko nieskuteczne, ale także niespójne z dotychczasową strategią.


Bardzo obawiam się nadinterpretacji, takiego polskiego zadęcia. Ta wizyta nie jest przełomem dla polityki zagranicznej Unii. Była też dawno temu planowana w zupełnie innych okolicznościach. Ale fakt, że do niej dochodzi, jest ważny. Oznacza, że Rosja znacząco zmieniła swoją politykę wobec Polski. W Moskwie uznano, że nawet jeśli w sprawach kardynalnych toczymy spory, to mimo wszystko jesteśmy sąsiadami i powinniśmy układać wzajemne stosunki tak dobrze, jak to możliwe. A przede wszystkim rozmawiać i nie obrażać się.


Rosjanie zrozumieli, że nie opłaca się Polski izolować. Zrozumieli, że trzeba z nami rozmawiać jak z każdym innym członkiem Unii. Doszli do takiego wniosku, choćby analizując finał sporu o embargo na polską żywność czy widząc, jak Polska skutecznie wpłynęła na stanowisko Unii w sprawie Kaukazu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj