Dziennik Gazeta Prawana logo

"Blue-taxi" - prywatny folwark policji

17 grudnia 2008, 13:49
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jachowicz
Jachowicz/Inne
Kara powinna być surowa. Tak, aby stała się przestrogą przed naśladowaniem siedzących obecnie na ławie oskarżonych. Byłego wysokiego urzędnika resortu spraw wewnętrznych Tomasza S. oddelegowanego tam z policji oraz Waldemara P., byłego szefa komisariatu kolejowego na warszawskim Dworcu Centralnym - pisze o słynnej sprawie wykorzystywania policjantów jak taksówkarzy publicysta DZIENNIKA Jerzy Jachowicz.

Dramat rozegrał się dwa lata temu. Zginęła wtedy dwójka policjantów: sierżant Justyna Zawadka i mł.aspirant Tomasz Twardo. Po odwiezieniu pijanego Tomasza S. do jego domu do Siedlec, w drodze powrotnej samochód z policjantami wpadł w poślizg i stoczył się do rozlewiska rzeki. W ostatnią podróż życia wysłał ich szef komsariatu Waldemar P., wiedząc doskonale, że robi prywatną przysługę swojemu niedawnemu koledze Tomaszowi S. i że wykorzystuje do tego bezprawnie służbowy polonez oraz podległych mu funkcjonariuszy.

Media nazwały tę sprawę "blue-taxi", zwracając uwagę na częste przypadki wykorzystywania służbowych samochodów policyjnych do prywatnych celów. Sam przed kilku laty robiłem reportaż o tym, jak pijany szef jednej z komend powiatowych wezwał w środku nocy służbowy samochód z kierowcą. A następnie polecił mu rozwozić po okolicach pijanych cywilów, współbiesiadników szefa, którzy razem z nim imprezowali w miejscowej restauracji. Włos głowy nikomu za to nie spadł. Odwrotnie, szykanowany był, w tym także służbowo, funkcjonariusz, który doniósł na komendanta.

Nie chcę, żeby szli do więzienia. Bo to byłby absurd. Zemsta nie jest tu potrzebna. Życia młodym policjantom żadan kara nie przywróci. Wystarczy wyrok w zawieszeniu i zakaz pełnienia kierowniczych stanowisk w administracji państwowej. Ale taki, aby był skutecznym hamulcem dla traktowania państwowej instytucji jako swojego prywatnego folwarku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj