Dziennik Gazeta Prawana logo

Kryzys - czeka nas ostra jazda

9 lutego 2009, 13:17
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Piotr Gursztyn w DZIENNIKU
Piotr Gursztyn w DZIENNIKU/Inne
W tym roku polityka w Polsce będzie znów bardzo ciekawa. Emocje jej uczestników i kibiców mogą tak samo buzować, jak w latach 2005-2007. Przyczyną jest oczywiście kryzys ekonomiczny. A pewien przedsmak tego dają dwie świeże wiadomości - pisze Piotr Gursztyn.

Pierwsza dotyczy tego, że między polskim rządem a Międzynarodowym Funduszem Walutowym toczą się negocjacje w sprawie pożyczki na około 5 miliardów euro. Druga - mniej światowa - jest o tym, iż oszczędności w policji doprowadziły do tego, że prawie nie ma paliwa do radiowozów. Ponoć starcza na przejechanie średnio jednego kilometra dziennie.

. Oba typy wiadomości nie pozwolą nikomu zapomnieć o kryzysie. Różnica, jeśli chodzi o efekt, będzie zasadnicza - informacja o bankrutującym szpitalu budzi natychmiastowe niezadowolenie. Wiadomość, że premier się stara - nawet przy założeniu, że owe działania szefa rządu są w 100 proc. pożyteczne i skuteczne - nie przyniesie natychmiastowego zadowolenia. Efekt starań to bowiem kwestia przyszłości, więc opinia publiczna nie ma obowiązku widzieć związku między przyczyną a skutkiem.

Spór o ocenę takich wydarzeń rozbudzi emocje partyjnych kibiców. Nie jest bowiem tak, że wszyscy niezadowoleni porzucą Donalda Tuska i pognają - jak oczekują politycy opozycji - pod sztandary PiS czy lewicy. Z pewnością zauważalne przesunięcia na niekorzyść PO będą. Jednak wielu niezadowolonych zostanie przy Platformie, bo uznają, że ani Kaczyński, ani Napieralski nie daliby sobie lepiej rady z kryzysem. Tak więc plemiona "kaczystów" i "tuskoidów" będą dalej wzajemnie się obrażać. I dlatego nawet tak tragiczne wydarzenie jak zamordowanie polskiego inżyniera będzie rozpatrywane głównie według logiki międzypartyjnej wojny.

Wracając do obu dzisiejszych informacji, nie sposób zauważyć, że pieniądze na paliwo pewnie się znajdą. Jak nie jutro, to po jakimś skandalicznym wydarzeniu, gdy media rozgłoszą, że gdzieś policja nie dojechała na czas. Po co więc dziś minister spraw wewnętrznych sam skazuje się na nieprzychylne komentarze? I tak będzie musiał znaleźć pieniądze na paliwo. Np. z pożyczki z MFW. Wprawdzie dziś przedstawiciele rządu uważają, że nie jest ona potrzebna, ale być może zmienią zdanie. Kontrowersyjny, ale skuteczny finansista George Soros już od kilku tygodni twierdzi, że kraje Europy Środkowej same nie dadzą sobie rady z kryzysem. Według niego potrzebują pomocy z zewnątrz. Rząd na razie twierdzi co innego. Komu tu wierzyć - Tuskowi czy Sorosowi?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj