Dziennik Gazeta Prawana logo

Chwin: Czytanie to przywilej mniejszości

19 marca 2009, 15:31
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Chwin: Czytanie to przywilej mniejszości
Inne
Biblioteka Narodowa podaje, że młodzież coraz mniej czyta. Obserwuję to sam na co dzień - także wśród moich studentów. Młodzież nie czyta, bo nienawidzi siedzenia w jednym miejscu przez dłuższy czas. Nasza cywilizacja staje się coraz bardziej cywilizacją "człowieka w ruchu" - ocenia pisarz Stefan Chwin

Obserwując Polskę i rozmaite zachowania jej mieszkańców, bardzo często mam wrażenie, że czyta u nas co najwyżej pięć procent społeczeństwa. Gdy więc dowiaduję się z przeprowadzonych przez Bibliotekę Narodową badań, że czytelnictwo utrzymuje się w Polsce na poziomie 40 procent, to jest to dla mnie wynik niezwykle pozytywny, chociaż niewątpliwie gorszy niż w roku ubiegłym.

Uważam bowiem, że Wszystkie biadolenia nad stanem czytelnictwa są konsekwencją złudzenia wywodzącego się jeszcze z myśli socjalistycznej - że rozwój społeczeństw polega na tym, że coraz więcej ludzi powinno czytać. To jest zwykła utopia. Czytanie zawsze było sprawą mniejszości. Gdyby zaś te 40 procent czytających przełożyć na liczbę mieszkańców Polski, wychodzą miliony ludzi. Zwróciłbym uwagę na jeszcze jeden element wynikający z raportu Biblioteki Narodowej. W dużych miastach liczących powyżej 500 tysięcy mieszkańców czytelnictwo systematycznie rośnie i w tej chwili czyta tam 60 proc. mieszkańców. To jest liczba wprost niewiarygodna. Czytelnictwo skupia się przede wszystkim w wielkich aglomeracjach. Dużą rolę odgrywają ośrodki uniwersyteckie, w których aż 57 proc. ludzi czyta książki.
Biblioteka Narodowa podaje jednak, że coraz mniej czyta młodzież. Obserwuję to sam na co dzień - także wśród moich studentów. - wszyscy chcą podróżować, tańczyć na lodzie, szybko działać. A czytanie i prawdziwe studiowanie polega na tym, że trzeba mieć zdolność do długiego skupienia. Zwycięża więc kultura fragmentu - nawet na uniwersytetach studenci chcą czytać tylko wybrane części dzieł, bo inaczej szybko się nudzą. To jest bardzo poważne niebezpieczeństwo nie tylko dla naszej kultury, ale i cywilizacji. Ludzie tracą zdolność do długiego, głębokiego namysłu nad rozwiązywaniem ważnych problemów. Jeśli taką zdolność tracą ludzie zaliczający się do młodej inteligencji, to jest fakt niepokojący.
I jeszcze jedno. Uważam, że państwo powinno chuchać i dmuchać na intelektualną mniejszość ludzi czytających, żeby ta mniejszość nie znikła nam zupełnie. Bo to jest nasz prawdziwy narodowy skarb. Tymczasem

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj