Dziennik Gazeta Prawana logo

Szklanka wody zamiast

3 czerwca 2009, 14:24
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zuzanna Dąbrowska w DZIENNIKU
Zuzanna Dąbrowska w DZIENNIKU/Inne
Kiedyś podobno kobiety rodziły nawet w polu, nie przerywając orki. A teraz? Same fanaberie. Chcemy, żeby było czysto, miło, profesjonalnie i w dodatku żeby nie bolało tak bardzo. Nic dziwnego, że na te wygórowane oczekiwania Ministerstwo Zdrowia reaguje niechęcią - pisze Zuzanna Dąbrowska

Powiedziane jest, że w bólach będziemy rodzić, i kropka. Raz na zawsze postanowione. Bo tu w Polsce ministerstwo takich wydelikaconych, histerycznych i przewrażliwionych obywatelek nie potrzebuje. Z takimi są tylko same problemy. Trzeba im anestezjologów zatrudniać, dokładać pieniędzy na znieczulenia, a tu przecież czekają szwadrony wykształconych położnych, które w razie czego pomasują, dadzą piłkę, żeby na niej poskakać, albo nawet rodzącą umieszczą w wannie, żeby było całkiem nowocześnie.

Otóż nie. Nie musi. Nie powinno. Ja to wiem. Pierwsze dziecko rodziłam bez znieczulenia, a drugie ze znieczuleniem zewnątrzoponowym. I nikt mi nie wmówi, że to nie ma znaczenia. Kiedy słucham argumentów resortu i różnych specjalistów, którzy tłumaczą, że nic się nie da zrobić i dobrze, że jest tak, jak jest, rośnie we mnie gniew i poczucie bezsilności. Upór i bezduszność tych, którzy skazują nas na ból, jest porażający. Ja rozumiem, że są trudności, że trzeba uważać, by nie zaszkodzić matce i dziecku, że nie zawsze są wskazania do znieczulania. Ale tu chodzi o zasadę: mamy prawo do uniknięcia bólu czy nie? Czy lekarz ma się starać, by rodząca nie cierpiała, czy ma nie zawracać sobie tym głowy? I w końcu: To są pytania podstawowe, bo od odpowiedzi na nie zależy docelowy model opieki nad rodzącymi.

A mnie najbardziej przeraża nie to, że brakuje pieniędzy czy anestezjologów, tylko kompletne lekceważenie potrzeb, strachu i sytuacji przyszłych matek. , jakim jest wydanie na świat dziecka. I naprawdę lepiej bym rozumiała bezradne tłumaczenia, że na coś nas nie stać, niż zimny wzrok i stwierdzenie: cóż, tak jesteście stworzone i albo się z tym pogodzicie, albo nie miejcie dzieci. Tym bardziej że takie sentencje wypowiadają zazwyczaj eksperci i decydenci – mężczyźni albo kobiety, które już planów prokreacyjnych nie mają.

„Dziennik” od dawna walczy o bezpłatne znieczulenia przy porodach. Apelowaliśmy do minister zdrowia, do premiera, do lekarzy. Z podobnymi inicjatywami występowali politycy lewicy i prawicy. Bezskutecznie. Wydawało nam się, że specjalny zespół ekspertów powołany przy ministerstwie, który ma opracować nowoczesne zasady i standardy opieki nad rodzącymi, jest szansą na doprowadzenie do przełomu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj