Dziennik Gazeta Prawana logo

"Gorzka wolność, ale na swoim"

15 czerwca 2010, 11:14
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Gorzka wolność, ale na swoim"
Inne
Znam człowieka, który jeszcze przed upadkiem komuny powiedział sobie, że nigdy nie pójdzie pracować do kogoś. Przez lata imał się różnych zawodów, ale zawsze był to własny biznes. Czasem przynosił pieniądze, czasem straty. Czasem wiązał się z dużym ryzykiem, bo na utrzymaniu miał sporą rodzinę. Często ze stresem, czy starczy na życie. Ale nigdy nie żałował swojego wyboru. Powtarzał, że musi czuć się wolny.

Nierzadko ta wolność na swoim jest pozorna. Człowiek staje się niewolnikiem terminów płacenia składek ZUS czy podatku VAT. Krępujących wolność przepisów i nieprzychylnych urzędników. Państwo traktuje go bardziej podejrzliwie niż każdego z zastępu pracowników najemnych. A jednak przemy do tej, choćby namiastki, niezależności.

Może to nasz genetyczny romantyzm? Kiedyś mobilizował do powstańczego zrywu, teraz do przedsiębiorczości. Jeśli tak jest, to w tyle zostaje tylko państwo. Choć chyba jest nadzieja. Jeden ważny kandydat na prezydenta mówi o powrocie do ustawy ministra Wilczka. Drugi – że najważniejsze to nie przeszkadzać przedsiębiorcom. Trzymamy za słowo.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj