Dziennik Gazeta Prawana logo

Zawisza: To układ chce mnie zniszczyć

12 października 2007, 13:33
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Cała Polska huczy, że sejmowa komisja śledcza ds. banków z dnia na dzień kompromituje się coraz bardziej. A szczególnie jej przewodniczący poseł Artur Zawisza. Jednak poseł ma inne zdanie: to ktoś chce jego skompromitować. Ale on będzie twardy i sie nie da. Dlaczego? Mówi o tym DZIENNIKOWI.

Anna Wojciechowska: Zawisza się kompromituje to jest powszechna już opinia. To może lepiej odejść i honorowo przyznać: Chciałem dobrze, ale nie wyszło.

Artur Zawisza*: Nie. Bo jest grupa polityczna w Sejmie, która obawia się komisji i chciałaby ją unieruchomić. Więc  wymyślono atak na przewodniczącego. I nagle okazuje się, że żadnych problemów bankowych nie ma.

Nikt nie kwestionuje, że problem jest. Tyle że pan nie umie go uchwycić. Jan Rokita mówi: idea komisji śledczej została zabita.

To nieuprawniona i niesprawiedliwa ocena. Problemem jest stała blokada prac komisji, a w czasie przesłuchań nic złego się nie dzieje.

Wielu posłów PiS mówi anonimowo: Zawisza źle kieruje komisją, chce usidlić Balcerowicza, bo go nie lubi.

Ja akurat w porównaniu ze średnią w PiS mam radykalnie wysokie zdanie o Leszku Balcerowiczu.

To dlaczego koledzy z PiS pana krytykują?

Bo jest ogromna presja, żeby w ogóle Balcerowicza nie dotykać.

Politycy PiS ulegli tej presji?

Jeżeli ktoś tak sądzi, to uległ tej presji. Komisja ma 22 tematy do rozpatrzenia, a Balcerowicza dotyka tylko jeden.

Najmniej ważny. A mimo to pan zaczyna od niego. 

Od czegoś musieliśmy zająć. To była sprawa najprostsza, ale nie powiedziałbym, że najmniej istotna.

Ale robić teatr pod tytułem czekamy bez sensu na Balcerowicza?

Nie. Ja chciałem tylko, żeby Balcerowicz zeznawał.

Do tej pory mówiło się: Balcerowicz musi odejść. Teraz głośniej słychać:  Zawisza musi odejść. Odejdzie?

Nie ma najmniejszego powodu.

Może jest, bo teraz w sprawie SKOK-ów to pan może stanąć przed komisją.

Jeżeli mogę być użytecznym świadkiem, to nie ma najmniejszego problemu. Bycie świadkiem to nie jest żadna hańba.

Tyle że przestanie pan być szefem komisji?

Nie.

A jak pan sobie wyobraża sytuajcę, w której przewodniczący komisji zeznaje przed komisją? 

Mogę się wyłączyć z tego przesłuchania. Możemy wnieść o powołanie wszystkich członków komisji jako świadków. Każdy z nich ma coś do powiedzenia o bankowości.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj