Dziennik Gazeta Prawana logo

Śmierć Barbary Blidy to wynik nieudolności funkcjonariuszy

13 października 2007, 14:34
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Funkcjonariusze ABW działają nieudolnie. Są pod wielkim wpływem polityków, a ich działania powinna zbadać sejmowa komisja śledcza - uważają politycy, których "Fakt" poprosił o opinię na temat tragicznej akcji w Siemianowicach Śląskich, gdzie zginęła Barbara Blida.
Nieudolność Funkcjonariuszy
Wiesław Chrzanowski, były marszałek Sejmu


Wyraźnie widać, że opozycja stara się wykorzystywać śmierć Barbary Blidy jako pretekst do politycznych porachunków. Jednak ta sprawa budzi wiele wątpliwości i rodzi wiele pytań. Skoro sprawa toczy się od lat, skoro osoba, która rzekomo oskarżyła byłą minister jest już na wolności, to powstaje pytanie, czy po takim czasie przeszukanie mieszkania może dostarczyć istotnych dowodów. Skoro śledztwo trwało od dłuższego czasu, to czy nie racjonalniej było po prostu wezwać Barbarę Blidę na przesłuchanie do prokuratury?

Przecież nie wszystkie śledztwa wymagają spektakularnej akcji ABW. Nie znam na tyle sprawy i nie mogę przesądzać, czy agencja działała słusznie. Razi mnie jednak niesamowita nieporadność funkcjonariuszy, bądź co bądź fachowej służby. Przecież mogli oni bez problemu ustalić, czy pani Blida posiadała legalnie broń. Nie rozumiem także, jak to możliwe, by w obecności funkcjonariusza agencji ktoś mógł się zastrzelić.

Przedstawiciele rządu nie mówią jednak przecież, że w tej sprawie wszystko jest jasne. I minister Ziobro, i Wassermann zapowiedzieli wyjaśnienie wątpliwości i zbadanie sprawy. Polityczną odpowiedzialność za tę sprawę ponosi minister Wassermann. Dobrze byłoby, gdyby podał się do dymisji. Premier nie musi jej przecież przyjąć. Podobnie zrobił wcześniej minister Religa, to był znak, że poczuwa się do odpowiedzialności politycznej. Takie zachowanie Wassermanna mogłoby rozładować pewne napięcie.


Służby pod presją polityków
Bogdan Zdrojewski, polityk PO


Mamy przede wszystkim do czynienia z dramatem i dlatego politycy powinni zachowywać się bardzo ostrożnie, by uniknąć wrażenia, że żerują na śmierci byłej minister.

Nie ulega wątpliwości, że popełniono wiele błędów o charakterze proceduralnym. ABW nie sprawdziła, czy w przeszukiwanym domu znajduje się broń, słabo uzasadniony jest moment przeprowadzenia przeszukania - czyli godzina 6 rano. Do tej pory nie wiemy, dlaczego nie wezwano Barbary Blidy do prokuratury w celu złożenia wyjaśnień. W przypadku, gdy stawia się zarzuty o pośrednictwo w przekazaniu łapówki, przeszukiwanie domu bez sprecyzowania jego przedmiotu nosi charakter sankcji naruszającej prywatność. Odnoszę wrażenie, że śledczy usiłowali znaleźć cokolwiek. W państwie prawa takie zachowania są niedopuszczalne. Otrzymujemy również sprzeczne informacje w sprawie rejestracji całego zdarzenia. Niesmaczny był widok ministrów Ziobry i Wassermanna przerzucających się odpowiedzialnością.

Poczucie ogromnego dyskomfortu sprawiły mi oklaski rozlegające się z prawej strony sali sejmowej w momencie, gdy ministrowie postulowali stosowanie bardziej agresywnych środków podczas zatrzymań i rewizji. Brawa podczas debaty nad taką tragedią są zupełnie niestosowne.

Każdy obywatel - zarówno polityk, jak i zwykły człowiek - powinien być traktowany przez prawo jednakowo. Niedopuszczalne jest, żeby działania służb miały inny cel niż dotarcie do prawdy i ewentualne ukaranie. Naruszeniem swobód obywatelskich są jakiekolwiek niepotrzebne formy zastraszania, wywierania presji, demonstracje siły. Mamy do czynienia z ciągiem podobnych zdarzeń i z sytuacją, w której aparat władzy - policja, prokuratura czy ABW - działa pod silną presją polityczną, by wykonywać swoje zadania w sposób spektakularny. To budzi nasz sprzeciw.


Żądamy komisji śledczej!
Jerzy Szmajdziński, poseł SLD

Za śmierć Barbary Blidy odpowiedzialna jest ABW i prokuratura. Wejście o godzinie szóstej rano do jej domu było nieadekwatne do zarzutów, które miały być postawione.

Sfilmowanie wejścia do domu i oczekiwanie na sfilmowanie wyjścia w kajdankach byłej minister pokazuje teatralizację działań służb. Za działanie ABW bezpośrednią odpowiedzialność polityczną ponosi minister Wassermann, a prokuratury - minister Ziobro. Dlatego obaj powinni zostać zdymisjonowani. Ponadto do wyjaśnienia tej sprawy trzeba powołać komisję śledczą.

Jestem głęboko zaniepokojony sposobem, w jaki w IV RP traktuje się podejrzanych. Co i rusz Polacy oglądają spektakl: ludzi skutych w kajdany i wyciąganych z domu czy z pracy. Towarzyszą temu przecieki ze śledztwa. Padają nazwiska znanych polityków. A wszystko po to, by obrzucić ich błotem. O tych, którzy chcą wyjaśnić okoliczności tej dramatycznej śmierci, mówi się, że są w coś zamieszani, chcą zatrzymać walkę z korupcją i przestępczością. Tymczasem w Polsce wprowadzono obyczaje, przeciw którym protestuje wiele środowisk adwokackich, czyli osoby, które wymiarem sprawiedliwości zajmują się w praktyce i którym na sercu leży ściganie przestępców. Wbrew tym protestom ekipa rządząca przyjęła taką, a nie inną filozofię - areszt "wydobywczy", przeszukanie w celu znalezienia czegokolwiek. W myśl zasady: na każdego coś się znajdzie.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj