Dziennik Gazeta Prawana logo

Uczelnie a polityka imigracyjna

7 lutego 2011, 11:25
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
W zeszłym tygodniu uczestniczyłem w ciekawym seminarium organizowanym przez Instytut Polityki Społecznej Uniwersytetu Warszawskiego, na którym został zaprezentowany raport "Studenci zagraniczni w Polsce" - pisze prof. Krzysztof Rybiński, profesor i rektor Wyższej Szkoły Ekonomiczno-Informatycznej w Warszawie.

Uwagi do raportu przedstawiał dyrektor Departamentu Strategii MNiSW Krzysztof Gulda, omawiając jego wyniki w kontekście zmian, które proponuje ministerstwo w nowym pakiecie ustaw. Wywiązała się między nami polemika, czy uczelnie mogą być ważnym elementem polityki imigracyjnej.

Ponieważ według prognoz demograficznych w ciągu 40 – 50 lat ludność Polski spadnie z obecnych 38 do 31 mln i staniemy się 9. najstarszym krajem świata, prędzej czy później pojawi się imigracja. Żeby uniknąć takiej, która doprowadzi do problemów społecznych, można wykorzystać to, iż mamy w kraju ponad 450 uczelni. W ciągu dekady liczba studentów spadnie o 30 – 40 proc., prowadząc do bankructwa wielu szkół wyższych.

Potrzebne są odpowiednie regulacje i działania, które ułatwią ich umiędzynarodowienie. Na przykład przyznawanie uczelniom dodatkowych środków na badania w proporcji do liczby pozyskanych studentów zagranicznych płacących za studia. Taki program mógłby prowadzić do znaczącego zwiększenia liczby studentów zagranicznych uczących się w naszym kraju, co byłoby skuteczną realizacją polskiej polityki imigracyjnej (która obecnie nie istnieje).

Teza polemiczna dyrektora Guldy była następująca. Ponieważ liczba studentów tradycyjnych spadnie o ponad pół miliona, a liczba Polaków o kilka milionów, zważywszy, że obecnie studentów zagranicznych jest w naszym kraju 15 tys., nawet jeżeli wielokrotnie zwiększymy tę liczbę, to nie osiągniemy pożądanego efektu skali. Przybędą pojedyncze tysiące lub dziesiątki, a ubędą setki tysięcy lub miliony.

Trudno się nie zgodzić. Arytmetyka jest nieubłagana. Z drugiej strony obecny wskaźnik umiędzynarodowienia polskich uczelni w wysokości 0,8 proc. jest najniższy w krajach OECD. Gdyby osiągnąć wskaźnik czeski, studentów zagranicznych byłoby w Polsce jakieś 150 tys. Można powiedzieć, że to ciągle za mało, ale jeżeli uwzględnimy, że czesne płacone przez studenta zagranicznego jest wyższe niż płacone przez studenta krajowego (nawet 2-, 3-krotnie), ubytek czesnego z tytułu spadku liczby krajowych studentów można wypełnić czesnym od studentów zagranicznych. Jeżeli mamy 450 uczelni, to przeciętnie jedna uczelnia musiałaby przyjąć około 300 studentów z zagranicy.

Czy szkoły wyższe są na to przygotowane? Przecież nie ma programów nauczania w języku angielskim, brakuje wykwalifikowanej kadry. Tutaj pojawia się miejsce na interwencję publiczną. Zamiast wydawać miliardy złotych na szkolenia w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki, z których wiele ma wątpliwą wartość dodaną, należy skierować strumień pieniędzy unijnych na przygotowanie kadry do prowadzenia zajęć w języku angielskim i na podniesienie poziomu nauczania, tak żeby programy były konkurencyjne na poziomie międzynarodowym.

Załóżmy, że MNiSW zmienia swój cel strategiczny i zamiast zwiększenia liczby studentów zagranicznych o 50 proc. w ciągu pięciu lat stawia sobie nowy cel: 150 tys. studentów zagranicznych w ciągu 10 lat. Sceptycy powiedzą, że to kropla z morzu potrzeb, bo Polaków ubędzie w tym czasie znacznie więcej. Większość studentów zagranicznych i tak wyjeżdża z Polski po studiach – potwierdzają to badania przedstawione na konferencji.

Ale gdyby zacząć pozycjonować Polskę jako atrakcyjne miejsce dla młodych, gdzie są ciekawe programy nauczania i przyjazne otoczenie, gdzie po studiach można natychmiast podjąć pracę (bo już teraz cudzoziemiec kończący studia dzienne w Polsce nie potrzebuje pozwolenia) lub gdzie można łatwo założyć firmę dzięki świetnie funkcjonującym akademickim inkubatorom biznesu, nasz kraj mógłby się stać magnesem dla przedsiębiorczych ludzi z całego świata. Tak właśnie należałoby wykorzystać uczelnie w ramach nowoczesnej polityki imigracyjnej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj