Dziennik Gazeta Prawana logo

Dlaczego jest tak cicho, skoro jest tak dobrze?

3 lipca 2012, 13:29
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Marek Siudaj
Marek Siudaj/Dziennik Gazeta Prawna
Im dłużej trwa poszukiwanie gazu łupkowego w Polsce, tym trudniej się we wszystkich niuansach połapać. Na początku było jasne - Amerykanie stwierdzili, że mamy dużo gazu. Potem sprawy zaczęły się komplikować - pisze Marek Siudaj.

Nasi geolodzy przyznali, że gaz jest, ale mamy go znacznie mniej, niż sądzili Amerykanie. ExxonMobil w ogóle wypisał się z poszukiwania tego surowca w Polsce. Pozostałe firmy milczą jak zaklęte.

Gazowy sojusz, zawarty przez KGHM i firmy energetyczne z PGNiG, sugeruje, że gazu jest sporo. W końcu trudno uwierzyć, że poważne firmy wykładają 1,5 mld zł bez choćby minimum gwarancji, że te pieniądze im się zwrócą. Tylko nie rozumiem, dlaczego informacji o zawarciu sojuszu nie towarzyszy ogłoszenie choć części danych zebranych przez PGNiG o tym, ile gazu jest w polskiej ziemi.

Jeśli to informacja pozytywna – a 1,5 mld zł na to wskazuje – to miałaby dobry wpływ na wycenę spółek zaangażowanych w poszukiwania i dodatkowo poprawiłaby notowania Polski wśród inwestorów. W końcu własny gaz dla firm energetycznych oznaczałby możliwość szybkiego i stosunkowo taniego spełnienia wysokich unijnych wymagań ekologicznych. W przypadku całego kraju zaś oznaczałby nie tylko energetyczną niezależność, lecz także szansę na poprawę bilansu płatniczego (koszty zakupu ropy i gazu powodują, że mamy ogromny deficyt w handlu z Rosją), a w przyszłości – na to, abyśmy się stali czymś w rodzaju Norwegii w środkowej Europie. No i łatwiej byłoby zbierać pieniądze na dalsze wiercenia.

Przyznaję, że nie jestem w stanie znaleźć sensownego powodu, dla którego wokół gazu zapadła taka cisza, choć płyną tam kolejne miliardy. Teza, że to z obawy przed nałożeniem zbyt dużego podatku na wydobycie gazu, nie trzyma się kupy, bo trudno mi uwierzyć w spisek firmy należącej do państwa przeciwko ministrowi finansów. Nie sądzę też, że to z powodu złych wyników badań, bo wtedy mielibyśmy ucieczkę nie jednej, ale wszystkich firm zagranicznych kopiących w Polsce. A skoro nie wiadomo, o co chodzi, musi iść o pieniądze – pytanie tylko czyje?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj