Dlaczego Bronisław Wildstein został masonem? - Ponieważ interesuje mnie szeroko pojęta duchowość - odpowiedział i dodał, że do organizacji nie jest łatwo wstąpić. - Ktoś musi do niej zaprosić. Nie można się do niej ot tak zapisać.

Widsteina zaprosiło dwóch ludzi, jednak w rozmowie z "Super Expressem" nie chciał on podać ich nazwisk. Opisał za to, jak występował z loży masońskiej.

Napisałem list otwarty, choć uznawany jestem za członka uśpionego, a nie człowieka, który na dobre pożegnał się z masonami - wyjaśnił. Za to jak dodał, coraz bardziej skłania się ku temu, by zostać katolikiem. Być może kiedyś weźmie również kościelny ślub.

Zawsze byłem osobą, dla której sprawy religii były ważne. Wierząc w to, że porządek otaczającego świata mnie przerasta, miałem jednocześnie problem z identyfikacją z konkretną religią. Wydaje mi się jednak, że wcześniej niż później zostanę katolikiem - stwierdził Bronisław Wildstein.