Dziennik Gazeta Prawana logo

Lis o Protasiewiczu: Gdy media nie patrzą, można sobie golnąć i być sobą

3 marca 2014, 14:06
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Tomasz Lis
Lis o Protasiewiczu: Gdy media nie patrzą, można sobie golnąć i być sobą /Agencja Gazeta
"Ci, którzy prostakami są na trzeźwo, śmiali się z prostactwa po pijanemu" - tak Tomasz Lis pisze w najnowszym "Newsweeku" o kompromitacji Jacka Protasiewicza na frankfurckim lotnisku.

Nawiązuje do wydarzeń z zeszłego tygodnia, kiedy europoseł PO miał się awanturować po pijanemu na lotnisku we Frankfurcie. Jak pisał "Bild", miał wyrwać innemu pasażerowi wózek na bagaże, z kolei do celników wykrzykiwać m.in. "Heil Hitler" i pytać, czy byli kiedyś w Auschwitz. Ostatecznie został skuty kajdankami i przewieziony na komisariat.

- zauważa Tomasz Lis. I dodaje: -

Lis zauważa przy tym, że .

kwituje.

Protasiewicz po zdarzeniu na frankfurckim lotnisku zrezygnował z funkcji szefa sztabu wyborczego PO w wyborach do PE i szefa polskiej delegacji w Europejskiej Partii Ludowej.

CZYTAJ WIĘCEJ: "Protasiewicz był mocno pijany i chamski". Świadek o wydarzeniach we Frankfurcie

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Newsweek
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj