Ukraińską polityką oczywiście nadal rządzi oligarchia. Jednak ta, która nie jest zakładnikiem Moskwy. Kreml zagarnął Krym i część Donbasu. W zamian podarował Ukraińcom zalążek nowoczesnego narodu. A rodzący się naród wybrał koalicję, która nie ma żadnego alibi do odkładania integracji z Zachodem.
Władze ukraińskie ewentualnej powolności w integrowaniu państwa z Zachodem nie będą mogły tłumaczyć brakiem woli politycznej parlamentu. Blok Petra Poroszenki, Front Ludowy Jaceniuka i Samopomoc Sadowego mają wystarczającą liczbę głosów w Radzie, by dostosowywać prawo ukraińskie do europejskiego.
Wątpliwości w kwestii kierunku zachodniego deklarowanego szczególnie przez Poroszenkę budzą jednak ostatnie nominacje w otoczeniu prezydenta dla osób z dawnej ekipy Janukowycza.
To może być sygnał, że Kijów nadal będzie prowadził politykę wielowektorową, a proeuropejski pozostanie jedynie w deklaracjach. Wtedy pozostanie trzecim światem Europy.
Dziennikarz „Dziennika Gazety Prawnej” od powstania tytułu w 2009 r. Wcześniej pracował w „Dzienniku”.
Absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Warszawskim. Zawodowo zajmuje się tematyką światową, zwłaszcza państwami Europy Wschodniej. Współautor książek: „Wilki żyją poza prawem. Jak Janukowycz przegrał Ukrainę” (2015), „Kryształowy fortepian. Zdrady i zwycięstwa Petra Poroszenki” (2016), „Czarne złoto. Wojny o węgiel z Donbasu” (2020), „Partyzanci. Dziennikarze na celowniku Łukaszenki” (2021).
Laureat nagród dziennikarskich: Belarus in Focus 2012, Grand Press 2018 w kategorii dziennikarstwo specjalistyczne, Nagrody im. Dariusza Fikusa 2019.
Mówi po angielsku, rosyjsku, ukraińsku i białorusku, uczył się również chorwackiego, esperanto, greckiego, japońskiego, niemieckiego i rumuńskiego.