"Poległ" znaczy "zginął"? Prof. Bralczyk: W apelach mówi się o osobach, które oddały życie w walce

| Aktualizacja:

Minister edukacji tłumaczyła, że można mówić podczas państwowych uroczystościach o "poległych pod Smoleńskiem", bo "polec znaczy zginąć. Profesor Jerzy Bralczyk uważa jednak, że Anna Zalewska nie ma racji i przedstawia własną interpretację znaczenia słowa "poległ".

wróć do artykułu
  • ~w
    (2016-07-14 12:23)
    A może chodzi o to,że poległ na leżaku na plaży smoleńskiej?
  • ~olo
    (2016-07-14 12:32)
    na codzien mowi sie "polegl w boju", np. poszedl do kierownika walczyc o awans i polegl w boju, he,he wykopali go itp, albo chcial wypic pol litra i padl po cwiartce, polegl w boju ,mowia kumple
  • ~Łolter Łajt
    (2016-07-14 12:52)
    Polegli w boju z prawami fizyki.
  • ~uco jak gadac w CITY i na WSI.
    (2016-07-14 12:53)
    Nasi jenzykoznawcy som zawsze na barykadach. Umiejo gadac piknie,i niechaj powiedzo co to bylo / teoretycnie ? te hu., dup., i kamieni kupa., abo yes, yes, yes, abo ale jaja ale jaja ale jaja,a wsadzajo jenzyki zeby paplac bez zadnego pozytku dla mas pracujoncech miast i WSI.
  • ~wacuś
    (2016-07-14 12:55)
    Otóż, przez 25 lat wychowywali tzw. ciemny lud. I wychowali!
  • ~Dr J.E.Baka
    (2016-07-14 13:04)
    Schłał się małpką, to poległ.
  • ~m-53
    (2016-07-14 13:15)
    Zgadzam się, że poległ dotyczy śmierci w jakiejś misji. Nikt nie powie, że w wojnie gangów ulicznych ktoś poległ - mimo, że to wojna. Ale już o ofiarach np. w Gdyni mówimy, że polegli, odczytujemy apele pamięci. Mimo, że oni nie walczyli. Szli do pracy i zostali rozstrzelani. Najwyraźniej komuś to określenie wadzi ze względów politycznych skoro się ucieka do profesora Bralczyka. Bo przecież bełkocącym na co dzień dziennikarzom nie chodzi o poprawność językową. W tym przypadku mamy do czynienia ze śmiercią w wypadku w czasie misji. Nieco może mnie razi patos (zawsze mnie raził) ale w tym przypadku nie byłbym aż tak czepliwy. Dziennikarze powinni zwrócić raczej uwagę na nadużywanie wielkich słów do błahych przypadków. "tragedia, katastrofa - celebrytce wyskoczył pryszcz na nosie"
  • ~Artur
    (2016-07-14 13:15)
    O! To zupelnie jak moj kot, polegl a wypadku. Mozeby go tak na Wawel?
  • ~Zalewinska
    (2016-07-14 13:44)
    Panie prf.A polegl po halnce na leb.To tez chwalebne jest.?
  • ~ad
    (2016-07-14 13:47)
    Ani nie poległ, ani zginął. Po prostu się zabił.
  • ~Waldek
    (2016-07-14 13:50)
    Wstyd, pani minister ! Powinna się pani jeszcze wiele nauczyć. Właściwie ktoś z taką wiedzą nie powinien piastować takiego stanowiska.
  • ~makaron530
    (2016-07-14 13:51)
    P. profesor od powiada tak jak chciał usłyszeć pytający, bo za ojczyznę można walczyć na różne sposoby np. na tyłach wroga gdzie żadnej bitwy nie było a ludzie gineli. Pamiętamy stan wojenny p. profesorze, w tedy też ludzie gineli, byli mordowani, nic im się nie należy, żaden szacunek ? Niekiedy profesorowie głupoty wypowiadają.
  • ~karina
    (2016-07-14 14:05)
    Język polski jest za trudny dla ministra edukacji – ale obciach!!!
  • ~qwerty
    (2016-07-14 14:18)
    Jak minister edukacji nie umie mówić po polsku, to nie powinna być ministrem edkuacji. Krótka piłka.
  • ~Ja
    (2016-07-14 14:40)
    On nie "walczyl" , czyli nie "polegl". ZGINAL (jak tysiace przed nim i po nim), zginal w tragicznym wypadku . Byl zaproszony, pojechal. I to tyle. Wypadki chodza po ludziach. Reszta zaproszonych tez sie pchala do tego samolotu. Bo za darmo bylo!
  • ~Xyz23
    (2016-07-14 15:27)
    Ludzie PiSu to nieuki, ignoranci, ciemna holota.
  • ~Lolek
    (2016-07-14 15:31)
    Nauczyli ludzi pisać i czytać a teraz z nich wariatów robią!
  • ~Lolek
    (2016-07-14 15:34)
    A gdyby zginęli w wypadku samochodowym, to jak by było?
  • ~bułka
    (2016-07-14 15:58)
    Dla zrównoważenia polityki europejskiej w Polsce poległ=w Europie zginął=bezpieczniej!
  • ~Kontynuujcie proszę dalej
    (2016-07-14 16:27)
    Artur, dzisiaj 13:15: O! To zupelnie jak moj kot, polegl a wypadku. Mozeby go tak na Wawel? Panie Arturze, Pański bohaterski, suwerenny kot został zamordowany skrycie przez wiadome niesuwerenne siły. My wiemy, kto za tym stoi. Ta brutalna śmierć zewrze nasze suwerenne szeregi. Ubierzemy suwerennie granatowe koszulki i będziemy w marszach z pochodniami czcić Jego suwerenną pamięć! Ja sobie przypominam, że Pański Kot był faktycznym przywódcą wszystkich suwerennych kotów w Polsce i walczył dzielnie z obrzydliwą niesuwerenną bandą szczurów, które stworzyły układ przeciw suwerenności Polski.