Anna Pamuła w sobotę gościła w TVN24, gdzie opowiedziała o swojej rozmowie z taksówkarzem, którego starała się przekonać do zmiany zdania w kwestii przyjmowania uchodźców. powiedziała Pamuła. CZYTAJ WIĘCEJ >>>
Reporterka w komentarzu zamieszczonym w "Gazecie Wyborczej" stara się wyjaśnić swój punkt widzenia. Dopisuje również pointę do opowieści o rozmowie z taksówkarzem - kierowca miał jej po namyśle odpowiedzieć: .
Anna Pamuła wyjaśniła, że w jej wypowiedzi chodziło o podkreślenie, że życie każdego człowieka jest tyle samo warte.
- - wyjaśniała.
Dodała, że doskonale rozumie strach przed terrorem i Państwem Islamskim, ponieważ sama mieszka w Paryżu i była w tym mieście w dniach zamachów. Przekonywała jednak, że dzięki racjonalnemu myśleniu udaje się jej nie ulec najskuteczniejszej broni terrorystów, za którą uważa strach.
Pamuła przytoczyła również kilka głosów, jakie dotarły do niej na jej temat po wypowiedzi wygłoszonej w TVN24. - - wyliczała.
- - te słowa dr. Radosława Strzeleckiego z Zakładu Etyki UJ cytuje autorka. Dodaje, że pośród wulgarnych komentarzy na jej temat pojawiły się jej zdjęcia z dzieckiem.