Dziennik Gazeta Prawana logo

Malejonek o przyjmowaniu uchodźców: Nie wierzę, że to rozwiąże problemy, raczej stworzy kolejne

16 lutego 2017, 20:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Dariusz Maleo Malejonek
Dariusz Maleo Malejonek/Agencja Gazeta
"Ci ludzie się nie aklimatyzują, są sfrustrowani, mają poczucie porażki. Nie mogą wrócić do siebie, a nikt ich tu nie chce, często nie szukają tu pracy, żyją w gettach. To w ich środowisku działają radykalni imamowie, którzy łowią młodych, piorą im mózgi i wysyłają do walki w strukturach Państwa Islamskiego czy komórkach Al-Kaidy" - mówi Dariusz "Maleo" Malejonek w rozmowie z Robertem Mazurkiem. 

Słyszałeś apel o przyjęcie dziesięciu sierot?

To straszne, ale w Polsce wszystko jest polityką, nawet to.

Dlaczego?

A o czym ty mówisz? Spytaj Janki Ochojskiej, spytaj każdego, kto tam był. Ani w krajach arabskich, ani w Afryce w zasadzie nie ma sierot, bo dziećmi zajmuje się dalsza rodzina.

Można im pomóc.

Jaka społeczność muzułmańska zgodzi się oddać swoje dzieci, sieroty, w ręce chrześcijańskie? Przecież oni sami uznaliby to za zdradę religii, to byłoby dla nich dziecko stracone!

Papież nic nie rozumie?

Dlaczego?

Bo wzywa do tego, by przyjmować uchodźców.

Nie można nikogo odtrącać i trzeba pomagać, ale tam, na miejscu.

Dlatego nie powinniśmy przyjąć uchodźców?

Ale kogo? Pytam, bo moje rozmowy z ludźmi w Syrii i w Iraku pokazują, że oni nie chcą tu przyjeżdżać. Potrzebują pomocy, to prawda, ale tam, nie tutaj. Nie oczekują luksusów, chcą dachu nad głową, pracy i szkoły dla dzieci. To możliwe do zorganizowania i według wszelkich analiz na miejscu dziesięciokrotnie tańsze niż tutaj.

OK, część nie chce wyjeżdżać, ale ponad milion już trafiło do Europy.

Zrozummy tych ludzi – część z nich wyjeżdża nie dlatego, że chcą łatwego chleba, choć są i tacy, ale dlatego, że nie chcą walczyć w tej wojnie. Że uważają, iż to nie jest ich wojna. Nie są ani po jednej, ani po drugiej stronie. Zwłaszcza tamtejsi chrześcijanie nie mają swojej armii. Tyle że to wciąż mniejszość. Mówimy o pomocy uchodźcom w Europie, a powinniśmy też pamiętać o Syryjczykach w Syrii.

Jak?
Choćby tak, jak w Iraku, gdzie byłem z Kościołem w Potrzebie i widziałem, że 6 tys. rodzin dostało mieszkania. Kiedy przyjechałem, to oddawano kolejne 50 domów i następne 150 rodzin miało gdzie mieszkać. To jest niesamowita pomoc Kościoła, to są fakty.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj