Dziennik Gazeta Prawana logo

Mec. Hambura: PRL nie uznawała NRF, więc nie mogła zrzec się od niej reparacji

5 września 2017, 12:02
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
mec. Stefan Hambura
mec. Stefan Hambura /PAP Archiwalny
Polska Ludowa nie uznawała NRF, więc jak mogła się zrzec się wobec niej reperacji wojennych - komentuje dla PAP stanowisko ekspertów Bundestagu ws. polskich roszczeń za straty podczas II wojny światowej mec. Stefan Hambura.

Z opinii sporządzonej przez zespół ekspertów niemieckiego parlamentu wynika, że polskie roszczenia reparacyjne za straty podczas II wojny światowej, zarówno państwowe jak i indywidualne, są nieuzasadnione. Autorzy zastrzegają, że nie jest to oficjalne stanowisko Bundestagu.

Na poparcie swej tezy autorzy liczącej 27 stron ekspertyzy, dostępnej od tego weekendu na stronie internetowej Bundestagu, powołują się na deklarację polskiego rządu z 1953 roku o rezygnacji z reparacji wobec całych Niemiec, potwierdzoną ich zdaniem przez wiceministra spraw zagranicznych Józefa Winiewicza w procesie negocjacji między PRL a RFN przed podpisaniem układu normalizacyjnego z 1970 roku, a także "milczącą zgodę" strony polskiej na niepodnoszenie kwestii reparacji podczas rokowań "2+4" w 1990 roku.

Mec. Stefan Hambura uważa, że "ta perspektywa jest spojrzeniem czysto życzeniowym. Sami autorzy ekspertyzy sprawiają takie wrażenie, chcą zaklinać rzeczywistość. Powołują się na deklaracje z 23 sierpnia 1953 r. Jak się Polska Ludowa mogła wtedy zrzec reparacji, jeśli Polska Ludowa nie uznawała Niemieckiej Republiki Federalnej?". - - dodaje Hambura.

- J - uzasadnia mec. Hambura.

- mówi.

Hambura uważa, że ekspertyza została zrobiona "w celu zapobiegnięcia pewnym ruchom po stronie Polski i ma też na celu przygotować opinię publiczną w Niemczech i w Polsce na ewentualną debatę w tej sprawie. Możliwe, że chodzi także o to, że gdyby doszło do konfrontacji w sprawie reparacji miedzy Polską a Niemcami, to środowiska niechętne tej debacie miałyby już przygotowane argumenty przeciwko polskim roszczeniom" - kończy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj