Dziennik Gazeta Prawana logo

"Mateusz Morawiecki sam siebie obsadził w roli Dr. Jekylla i Mr. Hyde’a"

16 września 2017, 08:54
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki/PAP
Co dzisiaj łączy Mateusza Morawieckiego z liberałami? Znacznie więcej niż się wydaje, żeby to zobaczyć trzeba jednak najpierw zeskrobać z niego narodowo-patriotyczne naklejki

Dla opozycji jest człowiekiem, który najkrótszą drogą prowadzi nas do socjalizmu i gospodarki centralnie planowanej. W Prawie i Sprawiedliwości wciąż jest wielu, którzy widzą w nim bankstera, czyli zło wcielone, z którym obiecano wyborcom walczyć przy każdej okazji.

Wkrótce miną dwa lata, od kiedy Mateusz Morawiecki objął stery gospodarcze rządu i coraz wyraźniej widać, że przypinane mu przez ten czas łatki odpadają. Prawica, lewica, narodowcy, neoliberałowie i cała reszta namawia wicepremiera do noszenia butów, które są ich zdaniem najwygodniejsze. Ten zaś, nawet jeśli je nawet zakłada, to tylko na chwilę, żeby się pokazać. Wielkich śladów używania nie widać. To powoduje, że im dłużej buduje swoją pozycję pierwszego w gospodarce, tym mocniej widać, że wszystkie nadzieje i obawy z nim związane się nie spełniły. Nie mamy w Polsce ani socjalizmu z ludzką twarzą, ani neoliberalnego dogmatyzmu, w którym niewidzialna ręka rynku prowadzi nas, gdzie chce.

Gdy przyjrzeć się Mateuszowi Morawieckiemu z bliska, to kontynuuje politykę swoich poprzedników z foteli ministerialnych. Odrzucenie myślenia o gospodarce, które dominowało przez ostatnie ćwierć wieku, jest u niego pozorne. Mainstream ekonomiczny ewoluował przez lata, a w tej ewolucji brał udział wicepremier. Menu gospodarcze, które dzisiaj serwuje, nie jest niczym nowym, oryginalnym czy egzotycznym. Trudno jednak niektórym rozpoznać dawne smaki, bo wszystko jest obficie polane narodowo-patriotycznym sosem. Dlatego zmysły zawodzą zarówno tych, którzy widzieli w Morawieckim forpocztę nowego ładu ekonomicznego i człowieka, który z Thomasem Pikettym na ustach zasypie podziały i wygładzi nierównowagi. Jak i tych, którzy chcą mu przyprawić gębę Edwarda Gierka, który tak unowocześniał gospodarkę na kredyt, że dopiero kilka lat temu pozbyliśmy się ostatnich jego długów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj