Dziennik Gazeta Prawana logo

Po cichu i bez szumu. Tak Mariusz Kamiński buduje swoje imperium [KOMENTARZ]

23 października 2017, 16:10
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Mariusz Kamiński
Mariusz Kamiński/PAP
U niektórych polityków obozu rządzącego poniedziałkowa konferencja prasowa ministra koordynatora ds. służb specjalnych musiała wzbudzić wściekłość. I wcale nie chodzi o to, że rozszerzone i uszczegółowione zostaną oświadczenia majątkowe osób publicznych - z tym pomysłem większość polityków zapewne się zgodzi. Ale popłoch może wywołać to, że spółki skarbu państwa i ich spółki córki (na razie nie było mowy o fundacjach) będą musiały publikować rejestr umów, które zawierają.

Oczywiście teraz też można o to pytać (sam tak czasem robię), ale firmy mają gotową odpowiedź: to tajemnica handlowa spółki. I o ile dziennikarza można w ten sposób łatwo zbyć, to ministra Kamińskiego już nie. Umowy, które są tajemnicą spółki, nie będą musiały być publikowane w sieci, ale mają trafiać do rejestru Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Kamiński posiądzie więc wiedzę najważniejszą - tajemnice zasilania współpracowników poszczególnych polityków nadzorujących spółki. To może być potężne narzędzie nacisku.

Drugą ciekawą kwestią jest sprawa sygnalistów, która w rozgrywkach z innymi ministrami pozwoli Kamińskiemu chronić swoich informatorów. Ostatnio ci, którzy zgłaszają nieprawidłowości w spółkach skarbu państwa, szybko się z pracą w nich żegnają. Teraz ma się to zmienić, więc CBA może otrzymywać jeszcze więcej zawiadomień o potencjalnych nieprawidłowościach.

Taka konferencja prasowa jak poniedziałkowa to rzadkość - minister Mariusz Kamiński stosunkowo niechętnie zabiera głos publicznie. I także w poniedziałek konsekwentnie trzymał się tematu, czyli nowej ustawy, która ma wzmocnić przejrzystość państwa. Pytany przez dziennikarzy choćby o publikację aneksu do raportu WSI, grzecznie wyjaśnił, że z natury rzeczy zajmuje się kwestiami skomplikowanymi i poprosił o pytania na piśmie. Wydaje się, że koordynator ds. służb, w przeciwieństwie np. do ministra obrony Antoniego Macierewicza, rozumie rosyjskie porzekadło: im ciszej jedziesz, tym dalej dojedziesz.

O tym, że praktycznie gotowy jest już projekt nowego ministerstwa ds. służb, na łamach DGP już pisaliśmy. Ale dokument do dziś nie został przedstawiony publicznie. Dlaczego jeszcze nie trafił do rządu? - - mówi jeden z moich rozmówców od lat obracający się w świecie służb.

Choć wydaje się to obecnie mało prawdopodobne, to w wypadku dymisji Antoniego Macierewicza, Kamiński mógłby się pokusić o przejęcie kontroli nad służbami wojskowymi. Być może wtedy wróciłaby sprawa nowej odsłony Biura Ochrony Rządu, czyli Służby Ochrony Państwa. Na razie zgodnie z zapisami ustawy, mającą większe niż dotychczas uprawnienia służbę ma nadzorować minister spraw wewnętrznych. Ale przy budowie nowego ministerstwa może się to zmienić.

Z drugiej strony Centralne Biuro Antykorupcyjne czy Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego regularnie chwalą się sukcesami, zatrzymywani są m.in. gangsterzy wyłudzający VAT. Ale myliłby się ten, kto myśli, że w służbach jest spokój. W ABW właśnie trwa radykalna zmiana polegająca na zmianie form organizacyjnych jednostek terenowych w 10 miastach. - - informuje Stanisław Żaryn, rzecznik ministra koordynatora służb. Innego zdania jest mój rozmówca, przez lata związany ze służbami. - - tłumaczy.

W Agencji Wywiadu z kolei właśnie dobiega końca czyszczenie z ludzi, na których postawił jej były szef, płk Grzegorz Małecki. Po niespełna roku na stanowisku zastąpił go Piotr Krawczyk, który z Kamińskim związany jest ponoć jeszcze od czasów Ligi Republikańskiej. Pewna podejrzliwość jest w służby wpisana, ale latem niektórzy wysocy rangą funkcjonariusze AW mieli być podłączani do wariografu i pytani o to, czy utrzymają kontakty właśnie z byłym szefem, a także czy kontaktowali się z dziennikarzami m.in. autorem tego tekstu. Oficjalna odpowiedź na pytania dotyczące tej kwestii była lakoniczna. - - stwierdził Stanisław Żaryn.

Fakt, że o Mariuszu Kamińskim, koordynatorze służb specjalnych, słyszymy stosunkowo rzadko, świadczy o tym, że swoje działania prowadzi on po cichu. Ale trudno oprzeć się wrażeniu, że choć na razie bez większych efektów, sukcesywnie próbuje on rozbudowywać swoją władzę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj