Dziennik Gazeta Prawana logo

Bara-Słupski: Kraj w posiadaniu zagranicy. Co premier miał na myśli? [OPINIA]

16 grudnia 2017, 14:58
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Polska flaga
Polska flaga/Shutterstock
Bloomberg, mainstreamowa agencja informacyjna, pisze, jak zachodni kapitał skolonizował Polskę i kraje Europy centralnej. W takiej rzeczywistości żyjemy. Maski opadły. Wszyscy stoimy w obliczu gigantycznego wyzwania – mówił premier Mateusz Morawiecki w swoim exposé. Gdzie szukać źródła tych alarmistycznych wypowiedzi? Co premier miał na myśli? Przed jakim wyzwaniem stoi Polska i czy polityka ekonomiczna nowego rządu temu wyzwaniu sprosta?

We wcześniejszym fragmencie exposé Morawiecki przedstawił genezę tej oceny:

Piketty nie tyle przesadził, ile zaliczył Polskę – wraz z pozostałymi postkomunistycznymi krajami Europy Wschodniej – do grupy, którą rzeczywiście można w ten sposób określić. W pracy "From Soviets to Oligarchs: Inequality and Property in Russia, 1905–2016" (Od Sowietów do oligarchów: nierówność i majątek w Rosji, 1905–2016), którą omawiał Bloomberg, a do której odwołał się premier, ekonomista rozprawia się z historią nierówności gospodarczej w Rosji. Opisuje, jak dysproporcje zmniejszyły się, gdy kraj – w wyniku rewolucji – przeszedł od kapitalizmu do socjalizmu, i jak dramatycznie powiększyły się po upadku Związku Radzieckiego. Badania, opublikowane przez prestiżową amerykańską organizację National Bureau of Economic Research, wykazują, że obecnie nierówności w Rosji przekraczają poziom osiągnięty w Chinach, a zbliżają się do tego ze Stanów Zjednoczonych.

Nieco na marginesie pracy Piketty’ego pojawia się kwestia szczególnie istotna dla Polski. Okazało się bowiem, że nie można dokładnie zmierzyć poziomu nierówności w państwach dawnego bloku wschodniego. Wynika to z faktu, że znaczna część kapitału znajduje się w rękach zagranicznych udziałowców, a nie najbogatszych mieszkańców danego kraju. Chętnie wykorzystywana przez obecną władzę opinia, że Polska została wyprzedana przez poprzednie władze, ma więc odzwierciedlenie w rzeczywistości. Jednak historia ta sięga nie tylko ostatnich rządów Platformy Obywatelskiej, ale samego początku transformacji.

Wraz z upadkiem ZSRR kraje Europy Wschodniej, w tym Polska, nabrały nadziei, że przyłączenie się do Jednolitego Rynku Europejskiego, NATO czy później Unii Europejskiej pozwoli im rozwinąć gospodarki i osiągnąć standardy życia, jakimi cieszą się mieszkańcy Zachodu. Niestety ta nadzieja okazała się płonna. Europa Wschodnia przypomina raczej ubogie, peryferyjne państwa kontynentu, takie jak Portugalia i Grecja. Podczas gdy wzrost gospodarczy w Polsce od 1989 r. był znaczny, to – jak obliczyła Fundacja Kaleckiego – udział płac w PKB między 1995 a 2014 r. spadł o ponad 10 pkt proc. przy jednoczesnym olbrzymim wzroście wydajności pracy. Co się stało i kto rzeczywiście zyskał na tym wytężonym wysiłku Polaków, skoro nie oni sami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj