Dziennik Gazeta Prawana logo

Woś: Atkinson, Milanović, Barkai. Ekonomiści roku 2017

Rafał Woś
Rafał Woś/Wojtek Górski
Najważniejsze wydarzenie w światowej ekonomii w 2017 r.? Dla mnie to druga fala badań nad nierównościami społecznymi, która wlewa się właśnie z hukiem do głównego nurtu publicznej debaty. I oby go na dobre zmieniła.

Bo nierówności to nie tylko Piketty. Cztery lata temu Francuz otworzył poważną dyskusję na ich temat. Ale nigdy nie był jedynym badaczem problemu. Dlatego w moim subiektywnym dorocznym konkursie na Ekonomistę Roku tytuł wędruje tym razem do trzech postaci: Anthony’ego Atkinsona, Branko Milanovicia i Simchy Barkaia.

Zacznijmy od najstarszego i najbardziej zasłużonego z nich. Brytyjczyk Anthony Atkinson był jednym z pierwszych ekonomistów, którzy na poważnie zajęli się nierównościami. Gdy zaczynał pod koniec lat 60. XX w., inni badacze patrzyli na niego jak na dziwaka. Dla przeważającej większości z nich liczyło się tempo wzrostu gospodarczego. A sposób podziału dochodu narodowego? To już sprawa wtórna. Atkinson starał się im pokazać, jak bardzo się mylą.

Brytyjczyk zmarł rok temu: 1 stycznia 2017 r. Na dwa lata przed śmiercią zdołał jeszcze napisać swoją ostatnią książkę „Nierówności. Co da się zrobić?”. Opisał w niej kilkanaście sposobów na zwalczanie nierówności, które w zachodnim świecie wymknęły się spod kontroli. Proponowane przez niego rozwiązania mają tę zaletę, że można je stosować łącznie, ale też spośród nich wybierać: różne wersje dochodu podstawowego, płaca gwarantowana, spadek powszechny, progresywne podatki. „Nierówności” Atkinsona wyszły po polsku w połowie 2017 r. Jeśli ktoś (polityk?) kiedyś w tym kraju zechce się na poważnie i systemowo zabrać za ten temat, to ma w tej książce bryk, jak znalazł.

Branko Milanović to Serb od lat pracujący w Ameryce (obecnie w nowojorskim City University). O nierównościach opowiada nowatorsko. Mówi (przywołuję za rozmową, którą przeprowadziłem z nim wiosną dla „Polityki”), że aby je zrozumieć, trzeba się przestawić z oglądania komiksu na wejście w rzeczywistość gry komputerowej w grafice 3D. Dwa wymiary zamienić na trzy.

Pokażmy jego metodę na przykładzie Polski. Patrząc na to, co się wydarzyło w naszym kraju po 1989 r., można łatwo skonstruować obrazek w dwóch wymiarach. Pokazać, że dystans między Polską a Zachodem bardzo się w tym czasie zmniejszył. To będzie solidna kalkulacja oparta na takich danych, jak średnia płaca, parytet siły nabywczej albo po prostu PKB. Te dane znajdą pewnie potwierdzenie w codziennym doświadczeniu sporej części społeczeństwa. Mimo wszystko będzie to jednak obraz niekompletny. Bo brakuje trzeciego wymiaru. Czyli znacznego zwiększania się nierówności wewnątrz polskiego społeczeństwa. A przecież jest to doświadczenie, które dość łatwo znaleźć u wielu Polaków. Nie da się więc powiedzieć, że rację mają jedni albo drudzy. Obie odpowiedzi są poprawne. Polska minionych 30 lat to jednocześnie ważny rozdział w opowieści o zmniejszaniu się globalnych nierówności, ale również przykład kraju, gdzie nierówności faktycznie urosły, generując realne problemy.

Amerykanin Simcha Barkai jest najmłodszy z całej trójki. Choć dopiero niedawno obronił doktorat na Uniwersytecie Chicagowskim, jest jednym z najczęściej przywoływanych ekonomistów 2017 r. Powodem była jego pionierska praca o spadającym udziale pracy i kapitału w PKB. Dotąd wskazywano, że minione 30 lat neoliberalizmu doprowadziło do osłabienia pracy i pracownika. Ale skoro w tym samym czasie gospodarki rosły, to znaczy, że wypracowane bogactwo zostało przechwycone przez właścicieli kapitału. Barkai to sprawdził i okazało się, że kapitalista kapitaliście nierówny. Bo drobni udziałowcy i średnie firmy też owoców neoliberalnego wzrostu nie oglądały. A większość bogactwa wygenerowanego w minionych trzech dekadach trafiła do grupy supergwiazd światowej gospodarki: Google’a, Facebooka czy Apple’a.

Nierówności to nie tylko Piketty. Cztery lata temu Francuz otworzył poważną dyskusję na ich temat. Ale nigdy nie był jedynym badaczem problemu

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Rafał Woś
Rafał Woś
Autor jest zastępcą redaktora naczelnego „Tygodnika Solidarność” oraz publicystą wydawanego przez NBP „Obserwatora Finansowego”
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraWoś: Atkinson, Milanović, Barkai. Ekonomiści roku 2017 »
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj