Dziennik Gazeta Prawana logo

Niezobowiązujące przepisy o IPN? Nawet jeśli ktoś uzna je za głupie, to obowiązują [OPINIA]

24 lutego 2018, 18:53
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
brama niemieckiego obozu koncentracyjnego w Auschwitz
brama niemieckiego obozu koncentracyjnego w Auschwitz/Shutterstock
W polskim prawie procedury niestosowania przepisów nie ma. Jeśli ustawa obowiązuje, a tak będzie lada moment z nowelą o IPN, to obowiązują również przepisy w niej się znajdujące. Nawet te, które politycy uważają za głupie.

Zgwałcenia dokonane w środy między godz. 16 a godz. 23 nie będą podlegały karze. Zabójstwa ujdą płazem, o ile ktoś zmieści się w niedzielnym okienku między południem a "Familiadą". A telewidz śledzący "Koronę królów" będzie mógł robić, co chce - jego przepisy prawa karnego w ogóle nie będą dotyczyły. Wystarczająco się człowiek nacierpi, patrząc na superprodukcję TVP.

To, jak się wydaje, najnowszy pomysł rządzących na stosowanie przepisów karnych występujących w polskim prawie. A zaczynają od nieformalnego zdepenalizowania przestępstw ujętych w art. 55a ustawy o IPN. Czyli w tym budzącym w ostatnich tygodniach największe kontrowersje. Dla jednych pozwalającym Polsce na walkę o historyczną sprawiedliwość, dla innych – ograniczającym wolność słowa.

Sejm uchwalił nowelizację ustawy o IPN z kontrowersyjnym przepisem karnym. Wcześniej m.in. MSZ ostrzegało, że to nie najlepszy pomysł. Miało rację, bo rozpętała się niesłychana awantura. Co więc zrobili miłościwie nam panujący politycy? Stwierdzili, że ustawę – bez żadnych poprawek – trzeba jak najszybciej przepchnąć przez Senat. Wtedy, jak uważał choćby marszałek izby refleksji Stanisław Karczewski, afera przygaśnie.

Cóż, powiedzieć, że nie przygasła, to jak nic nie powiedzieć. Kto w ostatnich tygodniach czytał gazety lub oglądał telewizję – ten wie. Prezydent Andrzej Duda postanowił skierować fragment ustawy do Trybunału Konstytucyjnego, ale w tzw. następczym trybie. To oznacza, że lada dzień (na początku marca) przepisy wejdą w życie, a być może za jakiś czas sędziowie trybunału je wyrzucą do kosza. Decyzja głowy państwa więc emocji również nie ostudziła. Amerykańscy Żydzi (oczywiście niektórzy, nie wszyscy) kręcą jeden kłamliwy film za drugim, przekonując, że każdy, kto powie źle o Polsce, trafi do Wronek bądź Barczewa.

Marszałek Senatu Stanisław Karczewski postanowił więc ratować sytuację po raz kolejny. Poszedł do mediów i powiedział, że przepis karny ustawy o IPN, choć formalnie obowiązujący, to nie będzie stosowany.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj