Dziennik Gazeta Prawana logo

Dworczyk do Mazurka: Jestem trochę jak Mołotow, na którego mówiono "Kamienna D…a"

20 kwietnia 2018, 08:27
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Michał Dworczyk, fot Dariusz Golik 2
Michał Dworczyk, fot Dariusz Golik 2/Dziennik Gazeta Prawna
Ja jestem człowiekiem od ciężkiej pracy. Może jestem trochę jak Mołotow, na którego mówiono „Kamienna D…a”, bo bardzo ciężko pracował i robił swoje - mówi w rozmowie z Robertem Mazurkiem, Michał Dworczyk, szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Robert Mazurek: Ludzie się was boją. Was, PiS-u, bo czują, że strasznie od nich wymagacie.
Michał Dworczyk: Jestem ostatni, który wymagałby zbyt wiele od ludzi, stawiał im nazbyt wygórowane oczekiwania. Ja sam wiem, co to znaczy upaść, wielokrotnie tego doświadczałem, ale proszę nie kazać mi o tym opowiadać, bo nie wszystkim należy się chwalić.

Na koniec chciałem wrócić do polityki.
Wie pan co? Wiem, że to głupio brzmi, ale ja tak naprawdę nie lubię polityki i nie rozumiem jej. Nie rozumiem jej mechanizmów, tego, jak podejmowane są pewne decyzje, tego wszystkiego nie czuję. Ja jestem konkretny facet, lubię jasne zadania, realizację ich, w tym się spełniam.

To powinien pan zostać urzędnikiem, nie politykiem.
O nie, wcale nie! Ja posługuję się zgoła nieurzędniczymi metodami. Mówiłem panu, że przeforsowałem Kartę Polaka?

Mówił pan.
To teraz panu opowiem, jak do tego doszło. Otóż szef MSWiA Ludwik Dorn był żywiołowo przeciwny i utrącał ten pomysł jak mógł. Wściekał się, że jakiś Dworczuk czy Dworczak się upiera. Ale w końcu Dorn został marszałkiem Sejmu, a ustawę przyjął rząd. Tyle że już były zapowiedziane wybory i rozpisany kalendarz Sejmu, w którym nie było Karty Polaka. Więc zorganizowałem demonstrację przeciwko własnemu rządowi.

Słucham?
Poszedłem do Kaczyńskiego, ale on powiedział, że nie ma na to wpływu i że widzę, jaki jest Dorn. Jednocześnie pozwolił mi działać, bylebym nie szkodził partii w kampanii. Więc ja za telefon i ściągnąłem do Warszawy siedem czy osiem autokarów z Litwy, Ukrainy, Białorusi.

I co?
Najpierw przyszli do KPRM z kwiatami i podziękowaniami dla premiera Kaczyńskiego za Kartę Polaka…

Sprytne.
A potem poszli z transparentami pod Sejm. Wyszli do nich politycy ze wszystkich partii, a na końcu Dorn, który w świetle kamer obiecał bardzo wtedy popularnej w Polsce Angelice Borys, że ustawa wejdzie. I na przedostatnim posiedzeniu Sejmu Karta Polaka przeszła niemal jednogłośnie.

To jest właśnie polityka.
Może ja po prostu nie umiem o tym opowiadać. Nie jestem wysublimowanym intelektualistą, kimś, kto potrafi wszystko ubrać w piękne słowa. Nie potrafię sypać anegdotami jak z rękawa, nie mam błyskotliwych ripost.

Dlatego nie będzie pan kandydował na prezydenta Warszawy.
A miało nie być o polityce. Ja jestem człowiekiem od ciężkiej pracy. Może jestem trochę jak Mołotow, na którego mówiono „Kamienna D…a”, bo bardzo ciężko pracował i robił swoje.

Michał Dworczyk – od grudnia 2017 r. szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj