Dziennik Gazeta Prawana logo

Wróbel: Dobrze, że premier doprowadził do zmiany idiotycznej ustawy o IPN. Szkoda tylko, że był to premier Netanjahu

29 czerwca 2018, 11:51
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jan Wróbel
Jan Wróbel/Dziennik Gazeta Prawna
D obrze, że premier doprowadził do zmiany idiotycznej ustawy o IPN. Szkoda tylko, że był to premier Netanjahu. Ten zręczny polityk najpierw przydzwonił Polsce, potem pozwolił jej bezradnie majtać nogami w powietrzu, wreszcie przyjął jej czołobitną kapitulację.

Intencje Netanjahu były czytelne od samego początku: korzystając z parasola ochronnego USA, wywołać niegroźny dla Izraela, za to dobrze przyjęty przez wielu tamtejszych wyborców zatarg z Polską, a następnie wygrać go bez żadnych strat własnych. Optymista może założyć, że porażka naszej dobrej zmiany z dyplomacją izraelską będzie dla PiS ozdrowieńczym impulsem. Wywieszanie bitewnych chorągwi daje miłą chwilę entuzjazmu. W sumie jednak nie chodzi o to, aby bitwy zacząć, lecz aby je wygrywać. Pesymista powinien natomiast zakładać, że PiS postara się maksymalnie twardo grać (lepiej jednak zabrzmi to w cudzysłowie: „grać”) z Komisją Europejską, bo gdzieś trzeba, cholera jasna, być twardym. Ponieważ Polska może znacznie więcej ugrać, będąc twórczą częścią Unii, niż będąc wolnym elektronem Wspólnoty, konflikt z Timmermansem, owocujący antyeuropejską propagandą na prawicy, należy uznać za niemal na pewno niekorzystny dla kraju.

Wielkim przegranym prac (znowu cudzysłów lepiej oddaje istotę sprawy, a więc: „prac”) nad wprowadzeniem i wyprowadzeniem nowelizacji ustawy o IPN jest, oczywiście, prezydent. Szkodnictwo przyjętej przez Sejm i Senat (po co nam w ogóle to bezwładne ciało?) grudniowej noweli było oczywiste. Równie oczywiste byłoby zatem, gdyby głowa państwa odmówiła złożenia podpisu pod projektem prawa w swoich intencjach propolskiego, w swoich skutkach antypolskiego. Jak pamiętamy, wśród mętnych wyjaśnień, że ustawa jest zła, ale dobra, prezydent podpis złożył i skierował podpisany akt do Trybunału Konstytucyjnego, mrugając do nas radośnie – przecież wiemy, jaki jest ten trybunał. Rząd dołączył do tego mrugania – przecież nasza prokuratura wcale nie zamierza naszego głupiego prawa przestrzegać. Kto buduje państwo z dykty, musi pogodzić się z tym, że mu wilk to państwo zdmuchnie wtedy, kiedy zechce.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Powiązane
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj