Dziennik Gazeta Prawana logo

Deklaracja to dowód uległości Polski wobec USA i Izraela? Kaczyński: To ocena całkowicie niebiorąca pod ocenę faktów

29 czerwca 2018, 08:44
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński/PAP Archiwalny
Deklaracja polsko-izraelska może mieć znaczenie w procesach wytaczanych za obarczanie Polski winą za Holokaust; można ją potraktować jako dowód na to, że Polska nie jest za to odpowiedzialna - uważa prezes PiS Jarosław Kaczyński.

W środę premier Mateusz Morawiecki w Warszawie oraz premier Izraela Benjamin Netanjahu w Tel-Awivie podpisali wspólną polsko-izraelską deklarację, w której podkreślono m.in. brak zgody na przypisywanie Polsce lub całemu narodowi polskiemu winy za okrucieństwa nazistów i ich kolaborantów, potępienie przez oba rządy wszelkich form antysemityzmu i odrzucenie antypolonizmu oraz innych negatywnych stereotypów narodowych.

Jarosław Kaczyński został zapytany w piątek w radiowych Sygnałach Dnia o pojawiające się w debacie publicznej zarzuty, że deklaracja to dowód - odparł prezes PiS. - podkreślił prezes PiS

Dopytywany, jakie może mieć ta deklaracja Kaczyński ocenił, że - mówił prezes PiS.

Dodał, że deklarację można traktować jako - mówił Kaczyński.

Kaczyński był też pytany, jak odnosi się do tego, że działania związane z przeprowadzeniem nowelizacji ustawy o INP określane są jako "niepoważne", ponieważ decyzja podjęta została bez żadnej dyskusji np. z IPN.- odpowiedział Kaczyński. - dodał.

Według prezesa PiS, każdy, który coś rozumie z obecnego świata politycznego i sytuacji politycznej w Polsce, rozumie taki przebieg tej nowelizacji. Pytany, dlaczego reakcja na poprzednią nowelizacje ustawy o IPN była tak silna, Kaczyński powiedział, że dlatego, iż Polska stała się państwem dużo ważniejszym, niż była wcześniej.- podkreślił prezes PiS.

Kaczyński pytany był również o to, co spowodowało, że narodził się pomysł wspólnej deklaracji polsko-izraelskiej. - zaznaczył.

Szefa PiS zapytano też o to, w jaki sposób deklaracja premierów Polski i Izraela może wpłynąć na relacje polsko-amerykańskie.- powiedział prezes PiS.

- zaznaczył.

Kaczyński, pytany, czy polityka historyczna państwa nie ma nic wspólnego z jego pozycją międzynarodową, czy gospodarczą, ocenił, że - powiedział.

Przyznał, że Niemcy są inne, niemniej ta polityka ma na celu przekonanie, że historia na nich nie ciąży, a ciąży na innych, którzy mają się do tego przyznawać. Zdaniem Kaczyńskiego, nie jest to jedyny przypadek prowadzenia takiej intensywnej polityki historycznej.

- powiedział Kaczyński. Zdaniem prezesa PiS, tylko naiwne osoby mogą wierzyć, że polityka historyczna nie ma znaczenia,

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj