Dziennik Gazeta Prawana logo

"Haarec": Główna historyk nie podpisała oświadczenia Yad Vashem. "Mogę żyć z deklaracją polsko-izraelską"

9 lipca 2018, 15:38
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Były niemiecki obóz koncentracyjny Auschwitz
Były niemiecki obóz koncentracyjny Auschwitz/Shutterstock
Główna historyk Instytutu Pamięci Męczenników i Bohaterów Holokaustu Yad Vashem Dina Porat powiedziała, że "może żyć" ze wspólną deklaracją polsko-izraelską podpisaną przez premierów obu państw - czytamy w poniedziałek na portalu dziennika "Haarec".

Yad Vashem skrytykował w czwartek w oświadczeniu wspólną deklarację premierów Polski i Izraela, Mateusza Morawieckiego i Benjamina Netanjahu. Uznał, że zawarte w dokumencie stwierdzenia są niezgodne z obecną wiedzą historyczną.

"Profesor Dina Porat, główna historyk Yad Vashem, która według Netanjahu , nie podpisała oświadczenia Yad Vashem" - czytamy w "Haarecu".

Według izraelskiego dziennika w niedzielę Porat powiedziała izraelskim mediom:.

"W oświadczeniu Yad Vashem podkreślono, że jest to jedyne oficjalne stanowisko instytucji i jej naukowców, a w wywiadzie Porat powiedziała, że doradzała rządowi w nieformalnym charakterze. Komentarze te wydają się zaprzeczać Netanjahu, który podziękował za konsultacje" - czytamy w "Haarecu".

Oświadczenie Yad Vashem opublikowano po tym, jak Yehuda Bauer, izraelski historyk Holokaustu, który pracował w Yad Vashem, powiedział w wywiadzie radiowym, na który powoływał się "Haarec", że izraelsko-polska deklaracja w sprawie nowelizacji ustawy o polskim IPN była "zdradą", która "rani naród żydowski i pamięć Holokaustu". "Odpowiadając bezpośrednio (Bauerowi), Porat powiedziała, że Bauer powinien wycofać (swoje) oświadczenie" - pisze poniedziałkowy "Haarec".

Burza w Izraelu wokół wspólnej deklaracji Morawieckiego i Netanjahu. Yad Vashem i minister edukacji ostro krytykują dokument

Instytut Yad Vashem nie zostawia suchej nitki na wspólnej deklaracji premierów Polski i Izraela. Zdaniem izraelskich naukowców dokument zawiera informacje, które są "historycznie kontrowersyjne". Podobnego zdania jest minister edukacji Izraela. Sprawę już skomentowało polskie MSZ.

Centrum Pamięci o Holokauście Yad Vashem wydało specjalne oświadczenie, dotyczące deklaracji, którą ogłosili na konferencjach prasowych premierzy Mateusz Morawiecki i Benjamin Netanjahu - pisze izraelski "Haaretz". Instytut twierdzi, że deklaracja ta "zawiera poważne błędy i kłamstwa" i dalej pozwala na pozwy wobec historyków i badaczy Holokaustu, nawet jeśli te sprawy toczyć się będą przed sądami cywilnymi, a nie karnymi.

Historycy Instytutu twierdzą, że wspólne oświadczenie obu premierów zawiera tezy "historycznie kontrowersyjne", jak choćby te, że polski rząd na uchodźstwie i polskie państwo podziemne niosły pomoc Żydom i "starały się powstrzymać nazistów przez zwrócenie uwagi zachodnich aliantów na systematyczne morderstwo polskich Żydów".

Według Yad Vashem było bowiem inaczej. "Większość polskiego ruchu oporu nie tylko zawiodła, by pomóc Żydom, ale także była aktywnie zamieszana w prześladowania" - piszą w oświadczeniu.

Po stronie Yad Vashem opowiedział się teższef resortu edukacji Izraela. Wspólna deklaracja Izraela z polskim rządem to hańba, która jest pełna kłamstw i szkodzi pamięci tych, którzy zginęli w Holokauście - napisał w czwartek na Twitterze izraelski minister edukacji i diaspory Izraela Naftali Bennett.

Przewodniczący partii Żydowski Dom, współrządzącej w koalicji z partią premiera Benjamina Netanjahu Likudem jest przeciwny wspólnej deklaracji premierów Polski i Izraela. Domaga się, by premier Izraela "odwołał deklarację" i przekazał ją do zatwierdzenia rządowi.

- zadeklarował.- stwierdził Bennett.

Zaznaczył jednak, że - - jednoznacznie stwierdza, że - ocenił.

Na takie deklaracje zareagowały polskie władze. - powiedział PAP wiceszef MSZ i przewodniczący zespołu ds. dialogu prawno-historycznego z Izraelem Bartosz Cichocki.

Dyskusja wokół wspólnej deklaracji premierów Mateusza Morawieckiego i Benjamina Netanjahu potwierdza - zdaniem wiceministra - konieczność

W ubiegłym tygodniu premier Mateusz Morawiecki w Warszawie oraz premier Izraela Benjamin Netanjahu w Tel-Awiwie podpisali wspólną polsko-izraelską deklarację, w której podkreślono m.in. brak zgody na przypisywanie Polsce lub całemu narodowi polskiemu winy za okrucieństwa nazistów i ich kolaborantów, potępienie przez oba rządy wszelkich form antysemityzmu i odrzucenie antypolonizmu oraz innych negatywnych stereotypów narodowych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło "Haaretz" / PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj