Dziennik Gazeta Prawana logo

Amerykański polityk: Syn rabina został aresztowany i pobity, pokazano mu Heil Hitler. Policja: Negujemy wersję o gestach nazistowskich

1 sierpnia 2018, 18:37
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Polska, Kraków
Polska, Kraków/Shutterstock
Krakowska policja wyjaśnia okoliczności zatrzymania obywatela USA narodowości żydowskiej na krakowskim Kazimierzu. Zaprzecza jego twierdzeniom, że został pobity przez policjantów i obrażony na komisariacie nazistowskim gestem – poinformował w środę PAP rzecznik małopolskiej policji Sebastian Gleń.

O sprawie napisał w internecie amerykański polityk Dov Hikind, zasiadający w Zgromadzeniu Stanowym Stanu Nowy Jork; jak poinformował, o sprawie powiadomił już Departament Stanu USA.

Według jego relacji, 40-letni Yaakov Gluck, syn szanowanego rabina z Brooklynu Edgara Glucka, który również jest naczelnym rabinem Galicji, często przyjeżdżający do Polski, został aresztowany i pobity na dziedzińcu krakowskiej synagogi w obecności świadków, a następnie zabrany na posterunek policji, gdzie umundurowany oficer obraził go wykonując gest nazistowskiego pozdrowienia.

– napisał polityk. Jak stwierdził,

Tej wersji wydarzenia zaprzecza policja. – powiedział PAP w środę rzecznik małopolskiej policji Sebastian Gleń.

Według jego relacji, mężczyźni protestowali także przeciwko zatrzymaniu. Ostatecznie funkcjonariusze musieli zastosować wobec nich środki przymusu bezpośredniego oraz chwyty transportowe. Mężczyźni w kajdankach zostali doprowadzeni do pobliskiego komisariatu przy ul. Szerokiej.

Jeden z zatrzymanych, obywatel Polski, po wylegitymowaniu został zwolniony do domu i wezwany na drugi dzień na przesłuchanie. Drugi mężczyzna, obywatel USA, odmawiał podania danych i pokazania dokumentów; kilka godzin trwało oczekiwanie na jego prawniczkę, która stawiła się z jego paszportem. Mężczyzna został zwolniony, w protokole nie podał żadnych zastrzeżeń. Został wezwany na następny dzień, ale nie stawił się na komisariat.

Jak podaje policja, obaj mężczyźni byli pod wpływem alkoholu, Amerykanin nie był w stanie dmuchać w alkomat. – podkreślił rzecznik policji.

Policja zwróciła się o nagrania z monitoringu do Gminy Wyznaniowej Żydowskiej; według ustaleń, kamery obejmują miejsce zdarzenia i pomogą ustalić przebieg interwencji. Obecni w komisariacie policjanci, którzy zostali już przesłuchani, stanowczo zaprzeczają, by ze strony policji wykonywane były gesty nazistowskie lub wypowiadane obraźliwe sformułowania.

Sprawa badana będzie w wewnętrznym postępowaniu policji, kwestią znieważenia funkcjonariuszy zajmie się prokuratura. - dodał Sebastian Gleń.

Amerykańskiemu politykowi odpowiedział również w internecie Jonny Daniels, szef fundacji From The Depths. "Według policji twój wyborca był pijany, a policja została wezwana przez ŻYDOWSKĄ WSPÓLNOTĘ z powodu jego zachowania, odmówił zidentyfikowania się i w żaden sposób nie został mu okazany niemiecki gest nazistowski" – napisał, wskazując, że historia Hikinda to "fake news".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj