O sprawie napisał w internecie amerykański polityk Dov Hikind, zasiadający w Zgromadzeniu Stanowym Stanu Nowy Jork; jak poinformował, o sprawie powiadomił już Departament Stanu USA.
Według jego relacji, 40-letni Yaakov Gluck, syn szanowanego rabina z Brooklynu Edgara Glucka, który również jest naczelnym rabinem Galicji, często przyjeżdżający do Polski, został aresztowany i pobity na dziedzińcu krakowskiej synagogi w obecności świadków, a następnie zabrany na posterunek policji, gdzie umundurowany oficer obraził go wykonując gest nazistowskiego pozdrowienia.
– napisał polityk. Jak stwierdził,
Tej wersji wydarzenia zaprzecza policja. – powiedział PAP w środę rzecznik małopolskiej policji Sebastian Gleń.
Według jego relacji, mężczyźni protestowali także przeciwko zatrzymaniu. Ostatecznie funkcjonariusze musieli zastosować wobec nich środki przymusu bezpośredniego oraz chwyty transportowe. Mężczyźni w kajdankach zostali doprowadzeni do pobliskiego komisariatu przy ul. Szerokiej.
Jeden z zatrzymanych, obywatel Polski, po wylegitymowaniu został zwolniony do domu i wezwany na drugi dzień na przesłuchanie. Drugi mężczyzna, obywatel USA, odmawiał podania danych i pokazania dokumentów; kilka godzin trwało oczekiwanie na jego prawniczkę, która stawiła się z jego paszportem. Mężczyzna został zwolniony, w protokole nie podał żadnych zastrzeżeń. Został wezwany na następny dzień, ale nie stawił się na komisariat.
Jak podaje policja, obaj mężczyźni byli pod wpływem alkoholu, Amerykanin nie był w stanie dmuchać w alkomat. – podkreślił rzecznik policji.
Policja zwróciła się o nagrania z monitoringu do Gminy Wyznaniowej Żydowskiej; według ustaleń, kamery obejmują miejsce zdarzenia i pomogą ustalić przebieg interwencji. Obecni w komisariacie policjanci, którzy zostali już przesłuchani, stanowczo zaprzeczają, by ze strony policji wykonywane były gesty nazistowskie lub wypowiadane obraźliwe sformułowania.
Sprawa badana będzie w wewnętrznym postępowaniu policji, kwestią znieważenia funkcjonariuszy zajmie się prokuratura. - dodał Sebastian Gleń.
Amerykańskiemu politykowi odpowiedział również w internecie Jonny Daniels, szef fundacji From The Depths. "Według policji twój wyborca był pijany, a policja została wezwana przez ŻYDOWSKĄ WSPÓLNOTĘ z powodu jego zachowania, odmówił zidentyfikowania się i w żaden sposób nie został mu okazany niemiecki gest nazistowski" – napisał, wskazując, że historia Hikinda to "fake news".