Dziennik Gazeta Prawana logo

"Schetyna wraz z Lubnauer i Nowacką budują politycznego Frankensteina"

23 września 2018, 20:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Grzegorz Schetyna i Barbara Nowacka
Grzegorz Schetyna i Barbara Nowacka/PAP
Grzegorz Schetyna wraz z Katarzyną Lubnauer i Barbarą Nowacką budują politycznego Frankensteina. Koalicja Obywatelska łączy wszystkie możliwe idee – oprócz liberalnej.

Liberalizm umarł. Nikt nie chce być liberałem, bo to oznacza polityczną marginalizację. Na konferencjach i kongresach można gorliwie deklarować chęć walki z populizmem partii rządzącej, wskazując jako jeden z jego przejawów program 500+, jednocześnie zapowiadając... utrzymanie świadczeń po wygranych wyborach. – Zrobimy to samo, tylko lepiej! – w tego typu enuncjacjach na tegorocznym Forum Ekonomicznym w Krynicy celowali liczni przedstawiciele PO.

Taka postawa po stronie partii, która kiedyś określała się jako liberalna, może zaskakiwać. Powinna przecież na sztandarach nieść walkę z socjalizmem albo obskurantyzmem i totalizmem (jeśli jest liberalna także obyczajowo i politycznie), a za wroga mieć enigmatyczny „populizm”, pojęcie-pałkę, definiowane albo w sposób arbitralny („Kim są populiści? To nasi przeciwnicy!”) albo sprowadzane do trywialnej konstatacji, że każdy polityk jest populistą, gdyż schlebia wyborcom.

Nieodwoływanie się w sposób jasny i rzeczowy do idei liberalizmu przez jedyną partię, która może stanowić polityczną przeciwwagę dla narodowo-socjalnego PiS, da się wyjaśnić tylko w jeden sposób: filozofia, która w 2007 r. zapewniła wyborcze zwycięstwo PO, odeszła w niebyt.

Kiedyś to było...

Rok 2018 upływa nad Wisłą pod znakiem ideowego synkretyzmu, a Koalicję Obywatelską najlepiej chyba określić mianem politycznego Frankensteina. Budując porozumienie PO z Nowoczesną i Inicjatywą Polską, Grzegorz Schetyna stworzył projekt tak programowo pojemny, że trudno zliczyć idee, które się w nim mieszczą. Znalazło się w nim miejsce nawet dla skrajnie lewicowej Barbary Nowackiej. Wyznaje ona w wywiadach, że „przebiła się do liberałów” z KO z „postulatami budowy państwa sprawiedliwego. W zaprezentowanym programie jest i bezpłatna komunikacja, i żywienie w szkołach, i czyste powietrze, i wolne od klauzuli sumienia gabinety ginekologiczne oraz apteki”. Nie wymienia jednak wszystkiego, co KO chce fundować obywatelom – jest jeszcze in vitro, siłownie plenerowe, dofinansowanie biletów do teatru i preferencyjne kredyty dla przedsiębiorców. Postulaty liberalne, owszem, pojawiają się, ale sprowadzają się w zasadzie do większej decentralizacji.

Liberalizm nie jest tożsamy z demokracją, wolnym rynkiem, niskimi podatkami, małżeństwami jednopłciowymi, tworzeniem równych szans, Leszkiem Balcerowiczem ani nawet – jak straszą fani pewnego wielebnego redemptorysty – z libertynem markizem de Sade

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj