Dla nas pierwsze skojarzenia z tą datą są fundamentalnie odmienne. To wielka polityka: czerwiec, rok protestów robotniczych w Radomiu, Ursusie i Płocku i ich brutalne pacyfikacje, ścieżki zdrowia i propagandowe kłamstwa. Wówczas powstaje Komitet Obrony Robotników, do którego dołączą katoliccy duchowni. Do dziś dla wielu wierzących i niewierzących Kościół w Polsce zajmuje szczególną pozycję z racji zasług historycznych.

Dzisiaj wielu rodaków może odnieść wrażenie, iż Kościół pogrąża się w moralnym kryzysie – i to o wymiarze globalnym. Wiadomości o skandalach obyczajowych z udziałem duchownych docierają do nas ze wszystkich stron świata. Pedofilia wśród księży w Bostonie ujawniona przez "The Boston Globe", za co w 2003 r. dziennikarze gazety otrzymali nagrodę Pulitzera (ich artykuły stały się podstawą scenariusza filmu "Spotlight"), była szokiem. W Chile skala problemu była tak duża, że po ujawnieniu skandali pedofilskich wszyscy tamtejsi biskupi oddali się w 2018 r. do dyspozycji papieża. Cały czas napływają kolejne doniesienia – australijski kardynał George Pell, bliski współpracownik papieża Franciszka, został w grudniu 2018 r. przez ławę przysięgłych uznany za winnego seksualnego wykorzystania dwóch chłopców.

Z całą pewnością mamy do czynienia z problemem powszechnym, jak sam Kościół katolicki. Nic o tym lepiej nie świadczy niż niedawne trzydniowe spotkanie w Watykanie w sprawie pedofilii.

Autor jest doktorem nauk prawnych, historykiem państwa i prawa, analitykiem polityki. Niedawno ukazała się jego książka "Koniec pokoleń podległości"