- w ten sposób Chwedoruk opisał grupę wyborców, którzy w niedzielę zmobilizowali się do pójścia na głosowanie. W jego ocenie "taki wyborca nie zastanawiał się, czy dla niego ważniejsze jest 500+ i dojazd do większej miejscowości, czy też emancypacja jednej z mniejszości seksualnych, bo jest oczywiste, co taki wyborca wybierze".
- podkreślił Chwedoruk i dodał, że cała kampania PiS - z wyjątkiem ostatnich dni związanych z powodzią na południu kraju - była skoncentrowana właśnie na sprawach społeczno-gospodarczych. Skoncentrowaniu dyskusji wokół tych kwestii służył m.in. przedstawiony na początku kampanii pakiet programów społeczno-socjalnych zwany Piątką Kaczyńskiego.
- ocenił politolog. Podkreślił przy tym, że dużą rolę w osłabieniu niedzielnych wyników wyborów dla opozycji odegrał samodzielny start Wiosny Roberta Biedronia.
- ocenił politolog.
Zdaniem Chwedoruka lider Wiosny Robert Biedroń będzie w najbliższym czasie pod presją środowisk opozycyjnych, które będą oczekiwały od niego współpracy. - powiedział Chwedoruk.
Politolog zwrócił także uwagę, że Biedroń to nie jedyny problem Koalicji Europejskiej. Wyniki niedzielnych wyborów stawiają w ocenie politologa opozycję "w sytuacji patowej".- powiedział.
W ocenie Rafała Chwedoruka największym przegranym niedzielnych wyborów jest jednak Paweł Kukiz i jego ugrupowanie. - ocenił.
Konfederacja Korwin Braun Liroy Narodowcy, która według sondaży w niedzielnych wyborach zdobyła 3 mandaty do PE to w ocenie Chwedoruka obok PiS-u największy wygrany. "wynik Konfederacji pokazał, że na polskiej scenie politycznej jest miejsce na libetariańskie ugrupowanie ale w mojej ocenie konfederacja sama i w takiej postaci jak teraz tego miejsca nie będzie w stanie zagospodarować" - ocenił Chwedoruk.